ďťż
Mount Power Żywienie trzody chlewnej Rodzaje pasz, technika zadawania pasz itp Index ana pig Prawo jazdy ile ciągną
 

Żywienie trzody chlewnej Rodzaje pasz, technika zadawania pasz itp

Witam w tym temacie chciałbym poznać waszą opinię na temat karmienia trzody chlewnej mieszanką paszową własnej produkcji zmieszanej z odpowiednią proporcją koncentratu i do tego młóto browarne. Takie pożywienie 2 razy dziennie rano i na wieczór a w przeciągu dnia tak popołudniu zielonka z lucerny co wy na to??



Bez obrazy, ale polskie rolnictwo powinno się rozwijać. Karmić lucerną to możesz sobie królika.

ja tucznikom daje pasze z 60% jęczmienia ( czasami mieszanka) i 40 % przężyto lub pszenica. i do tego 150kg koncentraru na tone i to wszystko.

Karuś jesteś taki mądry to powiedz mi jak nazwiesz karmienie świnek wnętrznościami krwią i iinymi odpadami z masarni?? to według ciebie jest postęp tak?? to ja juz wole karmic po staremu 3 razy w dniu w środku dnia dawać tą swoja lucernę i nie miec takiego smrodu wnętrzności



Jak będziesz dawał świniom młóto browarniane to niech nie przydarzy Ci się ubój z konieczności, bo nie chciałbyś jeść tego mięsa. Kto karmi świnie odpadami z masarni? Co do krwi to wydobywana jest z niej plazma i dodawana jest do pasz dla prosiąt.

nie będe mówił nazwiskami kto karmi ale wierz mi że duzo jest takich ludzi którzy karmia jelitami i innymi odpadami. a co do młóta to jest dobry przyrost po min a jesli sie je zmisza ze śrutem i koncentratem na super sprawa

Tymi odpadkami z masarni karmią pewnie tacy co trzymają z 4 maciory i 10 tuczników w jakiejś szopce :lol:

Karuś ja nie chcę się z tobą kłucić i nawet nie mam takiego zamiaru. ale pewnie jest tak mówisz z tą szopką. ale ja poważnie mówię o tym młócie

Ja też nie chce się z Tobą kłócić. Forum jest po to aby wymieniać poglądy. Wiem, że mówisz poważnie. Ja bym w ten sposób nie karmił. Raz, że mięso śmierdzi, dwa - czy to takie ekonomiczne.

kolego mieso aż tak bardzo nie śmierdzi a jesli chodzi o ekonomiczność to za 14 ton sąsiad ostatnio dał 1300zł i daje tak wiaderko 10litrowe na tucznika dziennie i to tego śrut i koncentrat

Tucznik nie jest w stanie zjeść 10 kg dziennie. Młóto raczej stosuje się w karmieniu bydła jako pasza objętościowa. Tanie nie znaczy dobre (ja się o tym przekonałem).

mój sąsiad stosuje młóto w tuczu i tuczniki mają dobre przyrosty i o to chodzi chyba w tym interesie

Przyrosty mogą mieć dobre, tylko jakie zużycie paszy.

suchej paszy moje tuczniki od 20 do 120 kg zjadają średnio 350kg sztuka licząc 10 sztuk zjada 3500 tona gotowej paszy kosztuje 800 zł u mnie w miasteczku licząc to masz 2800 na paszę. nawet jesliby 10 sztuk zjadło te 14 ton to masz 1300zł. z tego wynika że oszczedzasz 1500zł. więc sam przemyśl tą kwestię

ja robię śrutę dla tuczników w następujący sposób 300kg pszenicy 200kg pszenżyta 200kg jęczmienia i otrąb 25kg następnie 75kg śruty rzepakowej oraz 50 kg soj do tego jeden premiks sano aminogold oraz 5l oleju roślinnego co sądzicie o tych proporcjach robie ok 4tony tyg. tej śruty jakie są wasze proporcje??


suchej paszy moje tuczniki od 20 do 120 kg zjadają średnio 350kg sztuka licząc 10 sztuk zjada 3500 tona gotowej paszy kosztuje 800 zł u mnie w miasteczku licząc to masz 2800 na paszę. nawet jesliby 10 sztuk zjadło te 14 ton to masz 1300zł. z tego wynika że oszczedzasz 1500zł. więc sam przemyśl tą kwestię

3.5 kg paszy na 1 kg przyrostu to strasznie dużo. Tyle paszy to zużywa się w cyklu zamkniętym. Jakby było 2.7 - 2.8 kg paszy to byłoby może warto, ale w takiej sytuacji to szkoda roboty. W ten sposób sam siebie oszukujesz. Poszukaj oszczędności w inny sposób.

a jakich oszzczędności?? podpowiedz mi karus

karus nie powiedziałeś jeszcze jaka Ty stosujesz śrutę ??


a jakich oszzczędności?? podpowiedz mi karus

Może wyda Ci się to głupie, ale u mnie oszczędność to zakup bardzo dobrej jakościowo paszy pełnoporcjowej. Chociaż cena jej jest wysoka, to zużycie paszy bardzo małe, a przyrosty bardzo duże.


karus nie powiedziałeś jeszcze jaka Ty stosujesz śrutę ??

Na razie stosuje tylko pasze pełnoporcjowe (w roku ok 180 t). Jak już robię samemu paszę (ok 60 t) to po żniwach daje do analizy na białko zboże. Potem przyjeżdża przedstawiciel firmy paszowej i układa dawki lub jeśli jest potrzeba robi koncentrat pod moje zboże. Dla tuczników 850 kg śruty (jęczmień i pszenżyto) + 150 kg koncentratu.

Karuś ile chodujesz rocznie świnek jaki system? ile zjada jedna sztuka?? skąd masz pasze? za jaką cenę kupujesz gotową pasze? i gdzie odstawiasz tuczniki? jak na tym wychodzisz??


Karuś ile chodujesz rocznie świnek jaki system? ile zjada jedna sztuka?? skąd masz pasze? za jaką cenę kupujesz gotową pasze? i gdzie odstawiasz tuczniki? jak na tym wychodzisz??

Za dużo to nie hoduje, bo 1 200 szt rocznie. Świnki chowane są na głębokiej ściółce. Te warchlaki co kupiłem 3 sierpnia to zjedzą ok 30 t paszy i będą sprzedane. Dzisiaj sprzedałem 15 szt i średnia w.ż. wyniosła 107.8 kg. Na sztukę wyjdzie ok 150 - 160 kg (te sprzedane zjadły po 130 kg/szt). Średnia cena paszy wyniesie 1020 zł/t. Pasze kupuje z Cargilla. Odstawiam tam gdzie lepiej płacą. Po mimo wysokich cen paszy, a niskich cen tucznika to jeszcze coś zostanie ;)

to ty kupujesz warchlaki i tuczysz tak?? ja myśle o cyklu zamniętym swoje maciory prosiaki i tucz co ty na to i się zastanawiam jak karmić czy tym młótem z domieszką koncentratu i śrutu czy gotową paszą pełnoporcjową. co radzisz??

Kupuje warchlaka i go tucze. Z maciorami nie chce mieć do czynienia. Sam musisz wybrać co i jak będziesz robił.

a skąd bierzesz warchlaki i ile maja kilo jak kupujesz i ile płacisz za sztuke??


Za dużo to nie hoduje, bo 1 200 szt rocznie. Świnki chowane są na głębokiej ściółce. Te warchlaki co kupiłem 3 sierpnia to zjedzą ok 30 t paszy i będą sprzedane. Dzisiaj sprzedałem 15 szt i średnia w.ż. wyniosła 107.8 kg. Na sztukę wyjdzie ok 150 - 160 kg (te sprzedane zjadły po 130 kg/szt). Średnia cena paszy wyniesie 1020 zł/t. Pasze kupuje z Cargilla. Odstawiam tam gdzie lepiej płacą. Po mimo wysokich cen paszy, a niskich cen tucznika to jeszcze coś zostanie ;)
1200 sztuk malutko, jasne, jasne :-).
Od początku trzymasz na głebokiej ??

Te sierpniowe kupiłem za 190.46 zł w wadze 32.66 kg. Kupno warchlaków zlecam mojemu weterynarzowi. On znajduje najlepsze źródło i rozmawia w sprawach zdrowotnych z odpowiednią osobą. Świnki trzymane są na głębokiej ściółce od początku.

moze tak ni z gruszki ni z pietruszki, ale wiem ze świoniom do paszy niemożna dodawać kukurydzy w ilości większej niż 1/3.

Co do kukurydzy to zasada jest taka że im mniej tym lepiej, a to dlatego, że ziarno kukurydzy zawiera sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych.W efekcie otrzymujemy świnkę której tłuszcz (i nie chodzi mi tu o tkankę podskórną a o tłuszcz śródmięśniowy) przypomina półpłynną maź a mięso smakuje jak... był ktoś w Francji ( tam główną paszą jest właśnie kukurydza) i smakował tamtejszej wieprzowiny? Ochyba <_<

U mnie na 100kg mieszanki składa się :
-60kg śrutu z jęczmienia
-22kg śrutu z pszenicy
-14kg soji
-4kg premiksu

Narazie to stosuje, ale w przyszłości nie mam zamiaru trzymać świń tylko przestawić się na produkcję bydła.

@Karus mozesz mi napisac jakie masz wykorzystanie paszy na kilogram przyrostu?

Nie wiem czy uwierzysz - średnio wyszło 2.3 kg przy średniej wadze żywej 110 kg ;)

hmmm moze sie myle-popraw mnie.
-kupiles warchlaki po 190,46 zl.(+VAT?)
-zakladajac sprzedaz w wadze 110 kg to 110kg-32,66kg(waga zakupu)=77,34kg
-77,34x2,3(wykorzystanie paszy)=177,9kg paszy/sztuke
-177,9x1020(+VAT?)=181,5 zl/sztuke
-190,46+181,5=371,96 zl/sztuka
-371,96/110=3,4 zl/kg

wiec koszt wyprodukowania przez ciebie kg zywca wynosi 3,4zl. oczywiscie przy zalozeniu 2,3kg paszy/kg przyrostu (w co nie bardzo wierze,bo przy bardzo dobrej genetyce i dobrych paszach w Polsce wynosi 2,6-2,7kg paszy/kg przyrostu. wtedy koszt produkowanego kg zywca wynosilby 3,6-3,7zl).
poza tym trzeba doliczyc koszt energii elektryczne,wody,lekarstw,weterynarza i sam juz nie wiem czego. no i jakis tam % sztuk padnie,co jest zupelnie naturalne(jesli dobrze pamietam-3% warchlakow-taka jest srednia),bo nie uwierze jesli powiesz,ze kupujesz 1000 warchlakow i sprzedajesz 1000 tucznikow. co do wykorzystania paszy to 2,3 kg moga miec pierwsze sprzedane sztuki,ktore rosna szybciej. itd,itp.

teraz trzebaby sie zastanowic ile powinien kosztowac kilogram zywca,by oplacalo sie kupowac warchlaki,pasze i jeszcze na tym zarobic. za jaka cene sprzedajecie kg zywca? mamy tu przedzial produkcji zywca od 3,4 do 3,7/kg.

jedynymi sposobami na osiagniecie mniejszych strat(bo o zyskach nikt chyba juz mowic nie moze) jest utrzymywanie wlasnego stada podstawowego (tansze produkowanie warchlaka niz 190zl/sztuka), korzystanie z wlasnych pasz (pomimo wysokich cen zboza), sprzedaz tucznikow w wadze 100 kg wagi zywej (krotszy okres tuczu,mniejsze zuzycie paszy).

ale moze sie myle,moze sie nie znam.... zycze wszystkim przetrzymania kryzysu i lepszych (normalnych) cen. pozdrawiam.

Jakbym się nie rozwijał to bym maił te 2.8 - 3 kg paszy na 1 kg przyrostu (co było jakiś czas temu). Upadki to 1.5%, koszty wet i leków i wody to 8 - 10 zł/szt. Teraz możesz sobie policzyć ile zarobiłem/straciłem, bo pewnie będziesz wiedział lepiej niż ja. Na zakończenie powiem Ci coś - najlepiej to się liczy cudze pieniądze ;)

hmmm nie licze ile ty zarobiles. po prostu staram sie przeanalizowac chow trzody chlewnej w Polsce i jego oplacalnosc. a ty sie zaraz denerwujesz. i po co? po prostu staram sie pokazac innym forumowiczom,ze wcele nie jest tak pieknie jak opisujesz. pzdr.

do karuś jakiś czas temu chodowałes naimy dla dudy a teraz widze ze chodujesz dunczyki . dlaczego ta zmiana

karus widze ze podchodzisz dosc profesjonalnie to chodowli ja nizej 2,6 nie moge zejsc i nieznam nikogo komu by to sie udalo zadna firma paszowa o 2,3 nawet nie mowi
lecz odpowidz mi na pytniae jak tu mozna sie rozwijac przy cenie paszy 1000zl i cenie trzody 3zł???

do Abuk 14: warchlaki kupione w wadze 32,6;sprzedane w wadze 107,8; przyrost 75 kg, zjadły paszy 130 kg(te najlepsze 15 sztuk), czyli na kg przyrostu wychodzi 1,73 kg paszy.Fantastyczne!!!Gratulacje! To tuczniki mogą być po 2zł za kg i jeszcze zarobisz.

Przepraszam Abuk14, ale to Karuś ma tak wspaniałe efekty.

Ale ja nic nie napisałem.

brawo dla @Kali i @grysza03- nareszcie ktos kompetentny sie odezwal,kto zna realia chowu trzody i nie wierzy w cudowne przyrosty.
@orfeus72-wybacz,ale mylisz pojecia- Karus nie ma nic wspolnego z hodowla(przez H). sprawdz czym sie rozni hodowla od chowu,bo to naprawde nie jest to samo.

tak na marginesie to jesli panowie Pawlak z Sawickim nie zniosa rozporzadzenia o uwolnieniu zapasow (500 tys. ton) to punkty skupu zostana zamkniete
na 2(!!!) miesiace. i to jest najwiekszy obecnie problem. ale wierze,ze PSL nie zrobi tego polskiej wsi. zaglosowalem na nich w wyborach i wierze,ze nie zawioda oczekiwan wyborcow.

wiec drodzy producenci trzody chlewnej (ci co zostali,lub zostana)- zycze wszystkim przetrwania kryzysu i licze na to,ze za jakies pol roku ceny wzrosna do co najmniej 4 zlotych. pozdrowienia.

brawo dla @Kali i @grysza03- nareszcie ktos kompetentny sie odezwal,kto zna realia chowu trzody i nie wierzy w cudowne przyrosty.
@orfeus72-wybacz,ale mylisz pojecia- Karus nie ma nic wspolnego z hodowla(przez H). sprawdz czym sie rozni hodowla od chowu,bo to naprawde nie jest to samo.

tak na marginesie to jesli panowie Pawlak z Sawickim nie zniosa rozporzadzenia o uwolnieniu zapasow (500 tys. ton) to punkty skupu zostana zamkniete
na 2(!!!) miesiace. i to jest najwiekszy obecnie problem. ale wierze,ze PSL nie zrobi tego polskiej wsi. zaglosowalem na nich w wyborach i wierze,ze nie zawioda oczekiwan wyborcow.

wiec drodzy producenci trzody chlewnej (ci co zostali,lub zostana)- zycze wszystkim przetrwania kryzysu i licze na to,ze za jakies pol roku ceny wzrosna do co najmniej 4 zlotych. pozdrowienia.

O Ku*** no był było by super jak by wzrosła do czterech złoty jak na razie u mnie to max 3.3+vat to jest tragedia
Ja osobiście hoduje tuczniki przy jednej odstawiam mam około 100sztuk
Karmie Granulatem z Agronoma Fiszer i Grower
Co do śruty to ojciec robi tak na oko ma swoje proporcje

@orfeus72
Tak wyszło

@grysza03
Z produkcji tuczników żyję, więc profesjonalizm wskazany. Mi też nikt o 2.3 kg paszy nie mówił, ale jakoś się udało. Mając dobrego (mięsnego) tucznika nie odstawia się go na wagę żywą! Mam nadzieję, że nowy rok przyniesie zmiany (wyższą cenę na tuczniki i niższą na paszę). Płacę duże pieniądze za paszę i warchlaka, więc wymagam jakości towaru.

Jestem poważny i głupot na forum bym nie wypisywał, bo nie o to chodzi. Szkoda, że nikt mi nie wierzy, ale cóż.

do quero Ja nie myle pojęc ,czytam posty karuśa i moge powiedziec tyle:co do zużycia paszy na kg przyrostu to jezeli kupuje gotową pasze i zaśedla tuczarnie pusto pełno to jest w stanie zdużą dokładnoścą to podać.Mnie nie dziwi niskie zużycie firmy paszowe robią różne mieszanki do róznych świń[genetyka}.Sam choduje w cyklu otwartym i znam te tematy.Co do rozwijania to nie zawsze było 3złza kg i 1000za pasze .A co do chodowli w cyklu otwartym jeśli jest taka nieopłacalna to dlaczego tylu rolników w to wchodzi.pozdrowienia

Frima dobrze znana z kapitalem USA wstawia warchlaki do tuczu i zxapewnia pasze i opieke wet.. pasze maja super ,warchlaki tez! i zuzycie paszy maja ok 3 kg jezeli zejdziesz ponizej to masz premie. do ok 2,8 ale zejść do 2,3 to jest poprostu ewenement. Moze sie nieznam ale kiedys przedstawicie firmy provimi obiecywał zużycie do 2,6 prze spelnieniu wszystkich warunków ale zaznaczyl ze to sie udaje nielicznym .. (oczywiscie mowa o paszy najmocniejszej)

Witam!
Normalnie gorąco mi sie zrobiło jak przeczytałme ten temat :P
Ja produkuje rocznie 1300 tuczników prowadze produkcje w cyklu zamknietym. Pasze gotowe stosuje do 25 kg jedna odsadzeniowa z firmy De heus a druga z firmy Lira. Tuczniki i lochy dostaja pasze przygotowana na premkisach firmy de heus. obecnie mieszanka dla tucznika kosztuje mnie w granicach 800zł/t same surowce (zboze liczac cene rynkowa ) soja i premiks dla warchlaka 850zł/t dla loch karmiacych ok 800 a dla prosnych 700zł/t. Nie ukrywam wyniki w moim gospodarstwie nie sa na najlepszym poziomie ze wzgledu na status zdrowotny stada oraz warunki utrzymana(nieogrzewana porodówka zła wentylacja na tuczarni itp. koszt oprodukcji prosiecia w moim gospodarstwie przy sredniio odsadzonych 11 prosietach i wyproszenieach 2,4 wychodzi ok 80 zł. moim zdaniem z obserwacji jakie poczyniłem zuzycie paszy na tuczarni wynosi 3 - 3,2 kg. słyszałem o takim fenomenie ze potrafili na gotowych mieszankach w cyklu otwartym przy holenderskiej genetyce osiagnac 2,3 kg paszy na 1kg przyrostu aczkolwiek nie słyszalem tego osobiscie według mnie mało realne w warunkacg głebokiej sciółki. udowodnio w badaniach ze zuzyce paszy na głebokiej sciółce jest wyższe niz w innych systemach utrzymania ale nie twiedze ze nie jest to osiagalne. osiagniecie zuzcia paszy na poziomie 2,6 kg uwazam za bardzo dobry wynik. dzis za tuczniki odstawiane do Salusa otrzymuje poprzeliczenie na wage żywa 3,47zł/kg jak dal mnie jest to ponizej kosztów opłacalnosci. miesnosc srednia wacha sie w granicach 57-59 % a wybicie ponad 80%. mysle ze zła passa utrzyma sie jeszcze do marca pozniej pomału ceny zaczna pnac sie w góre.
skład mieszanek dla warchlaków 25- 50kg
jeczmien 25%
pszenżyto 24%
pszenica 22%
zyto 5%
owies5%
soja 15%
premiks 2,5%
kreda 0,5%
olej sojowy 1%
dla tuczników 50 - 110kg
jeczmien 30%
pszenzyto 29,9% (głupia diokładnosc ale tak to jest zeby osiagnac 100% ;))
żyto 15%
owies 10%
soja 12,5%
premiks 2,5%
kreda 0,1%

proporcje bdb lecz
za mało oleju 1kg to jest praktycznie nic
ja stosuje min 6 kg teraz zastąpiłem sojowy rybnym tańszy sporo!!

Przepraszamm za pomyłkę 1% to 10kg !!!!!!

nom olej jest drogi zwłaszcza sojowy ostatnio kupiłem 1000l po 3,4zł. Kto natłuszczał pasze wie ze warto to robic. nie mam za bardzo dostepu do innedo zródła oleju moze gdybym lepiej poszukał moze ktos by mi to załatwił ;)

Gospodarz, który brał równocześnie ze mną warchlaki miał zużycie paszy 2.4 kg do wagi żywej 110 kg i średnią mięsność 56%. Nie wiem po co kupujecie olej i potem dodajecie go do paszy, skoro można kupić koncentrat natłuszczany (9%) i napewno jest wygodniej. Na paszach pełnoporcjowych są lepsze wyniki.
Luk2782 jesteś zadowolony z Liry?

dlaczego kupuje olej?
hmmm powód prost albo soja natłuszczana 40 litrów na tone paszy za 1340 brutto lub nie natłuszczana po 1220 brutto i olej po 3,4 w sumie taniej wychodzi kupic olej i soje osobno choc poprzednio kupiłem natłuszczana soje własnie od liry bo była korzystna cenowo. a prz udziale 15% soi wychodzi ok 8 litrów oleju ja daje 10l. czy jestem zadowolony z LIRY? hmmm TAK i NIE tak z koncentratów pasz gotowych dobre mieszanki poza lina energy dobre wyniki NIE z paszy odsadzeniowej Prosiaczek 2 ale popsuła sie po żniwach bo wczesniej nie był znia problemów poprostu za duzy udział białka moze zle zbilansowano to z reszta parametrów w kadym badz razie mimo zabezpieczenia kwasami cynkiem były upadki na tle kolibakteriozy w 2 tyg po odsadzeniu. po pierwszej wpadce dałem pasze do analizy w dwa miejsca z jednego worka! jedną do LIRY a druga do labolatorium innej firmy u LIry wyszło ze jest o 0,5% wiecej białka a u drugich ze jest ponad 1,5% niestety przy prosietach 4 tygodniowych skok o 1,5 punktu robił zamieszanie w drugim tygodniu pasza miała miec 18%. teraz zastosowałem Rolmleko Green z de heus 16,5% b.o. i zero upadków jak reka odją. dzis z Liry biore tylko starter (od 10-25kg) bo rozliczam pasza silos. reszte karmie de heus bo cena lepsza efekt tez minimalnie lepszy (lepsze przyrosty bo wczesnie sprzedaje to zauwazyłem) miesnosc na tym samym poziomie.

Nie będę sie z wami kłócił ale młóto jest dobre jak kto hoduje sporo świnek a nie ma za dużo pola bo młóto zapycha swinie tzw nie czują tak głodu jak by dostały tylko samą śrute albo sama mieszankę na mokro :rolleyes:

moim zdaniem mótło jest dobre ale dla loch prosnych one potrzebuja balastu potrzebuja duzo włókna aby ich przewód pokarmowy funkcjonował prawidłowo, ale jezeli piszesz mi ze "...bo młóto zapycha swinie tzw nie czują tak głodu jak by dostały tylko samą śrute albo sama mieszankę na mokro..." to zaczynam sie o ciebie martwic! wiesz jaki jest optymalny poziom włókna dla róznych grup wiekowych? przypomnie ci:
lochy prosne 7-9%
lochy karmiace 4-5%
tuczniki 5-6%
warchlak 3-4%
prosiaki po odsadzenieu ok2%
wiec jezeli dajesz swinia mótło zeby je zapchac to dajesz za duzo balastu a pomyslałes o EM, białku aminokwasach egzogennych mikro i makro elementach? jesli twoim zdaniem mótło ma wszystkiego pod dostatkiem to naprawde twoje tuczniki dzisiaj moga doczekac sie naprawe dobrych cen biorac pod uwage ich przyrosty na tej paszy! powodzenia w tuczu! ;)

chciałbym spróbować mięsa po takiej śwince co zjadła 2,3 a urosła 1kg...

wiecie chyba nie da się poprawić strawności produktów

@Luk2782 jak trudno nie zauważyć na zdjęciach podwórka stoi silos Liry, a pasza od innej firmy;) Przyczyna zmiany wiadoma. Też chciałem brać z de Heus, ale ...

Ja moje świnie karmię serwatką,paszą,lucenrą i wytłokami

Wojtasek ty juz mówisz rozsadniej serwataka białko o wysokiej strawnosci paszą(mysle ze masz tu na mysli jakies zboża:))lucerna tez mozna tylko nie przesadzaj no i wysłotki na balast i zeby włókno wyrównac bo innaczej wyprzegna srętu jelit dostana.
karuś to u ciebie NUTRENA rządzi w sumie do Krzemnieniewa mam rzut beretem bo z okolic leszna jestem. na de heus namówił mnie Tomek Mozdzen wczesniej robił u liry moze go poznałes był tam mozna powiedziec szefem przedstawicieli
1rajdzik zuzycie paszy na kg przyrostu swiadczy o zdrowi swini. zdrowa swinia potrafi wykorzystac swoj potencjał genetyczny i bardzo dobra pasze. osobiscie wole zjesc szynke z takiej swini niz z chorowitego tucznika który rosnie rok czasu pasie sie na łace i pewnie ma bruceloze leptispiroze i moze jeszcze włosnia <_< takze nie krepuj sie wal smiało msle ze bedziesz zadowolony ;) strawnosc mozna poprawic a wykorzystanie jak juz powiedziałem zalezy od genetyki

@Luk2782 po ile u ciebie można kupić zboża jak pasza dla tuczników wychodzi ci 80zł. Ja mam zamówioną dostawę jęczmienia po 76 zł/q pszenicy jeszcze nie kupowałem ale zapewne taniej od jęczmienia nie dostanę.

Kizo popatrz jakie zboza daje zyto owies u mnie pszeenica ok 750 jeczmien 730-740 takie ceny płaca mieszalnie pasz nie wiem jak z kuku ale poleciała w dół bali sie wszyscy ze bede musieli po 1000zł/t płacic. ofert zboza coraz wiecej u mnie ja jade narazie wyłacznie na swoim choc nie długo bede musial pszenice dokupic. ja tucznika pszenicy nie daje B)

Luk2782 Tomka Możdżenia znam, bo do mnie przyjeżdżał przez pół roku. Teraz robi właśnie w de Heus, bo w Lirze trochę za dużo sobie pozwolił ;)

nie wiem jaka sytuacja zaszła miedzy nim a szefem. trzeba przyznac ze głowe to on ma pełna pomysłów przyjechał do mnie w sierpniu myslalem ze jako przedstawiciel Liry a tu ZONK ;) pracuje w de heus chwali sobie z reszta ja tez. maja dobre doradztwo jesli chodzi o mikroklimat i zywienie na mokro ostatnio był u mnie Fred spec od mikroklimatu zajefajny koles. wszystko w ramach współparacy wizyta i doradztwo za friko. A od liry hmmm raz przyjechał lekarz to 320zł za spacer po chlewni skasował <_< dla mnie to jest jedyny kontat z takimi specami poza fachowa prasa na zdobycie wiedzy cenie to u firm z którymi współpracuje.

Mój lekarz wet i żywieniowiec są super. Znają się na rzeczy, zresztą to widze po wynikach jakie osiągam. Ciężko znaleźć dobrego fachowca w tych sprawach. Pewna część to się nie zna i wciska bajki rolnikowi. Ja bym temu lekarzowi z Liry nie zapłacił, bo za co. Chyba się domyślam kto to mógł być, bo od przedstawiciela Liry kilka razy usłyszałem nazwisko.

Nazywa sie KUBERKA jest z Pleszewa bardzo dobry specjalista zna sie na Blonndynkach wie o tym i sie ceni u mnie był raz i tyle wiecej go nie widziałem tak własciwie sciagnał go mój wujek do siebie wiec odrazu zaliczył dwie wizyty mam gospodarstwa tak blisko ze moza je traktoac jako jedno.

karus a mozesz podac podst. parametry tej paszy z cargila co masz naniej takie ladne wyniki.

To nazwisko chodziło mi po głowie.
Zawartość min. białka w paszy:
warchlak 30 kg - 50 kg 17.6%
warchlak - tucznik 50 kg - 80 kg 17.4%
tucznik 80 kg - 110 kg 16%

Ja mieszam zboża około 50 na 50% i do tego na 2 tony paszy mieszam z tym około 250-350kg koncentratu firmy SANO do trzody chlewnej


Ja mieszam zboża około 50 na 50% i do tego na 2 tony paszy mieszam z tym około 250-350kg koncentratu firmy SANO do trzody chlewnej
Kolego jakie zboza? jaki koncentrat bo dal trzody SANO ma kilka koncentratów. Sam ich kiedys uzywałem wiec znam jakosc i wyniki :P


Kolego jakie zboza? jaki koncentrat bo dal trzody SANO ma kilka koncentratów. Sam ich kiedys uzywałem wiec znam jakosc i wyniki :P

Zapewne miesza co popadnie 50%owsa 50% mieszanki(owies z jeczmniem) i ten koncentrat Pożal sie Boże Sano Premium
Uzuwalem kiedys i powiem ze jest na rynku spore lepszych firm!! Sano w swojes strategii ma dotarcie do rolnika ktory niebardzo orjetuje sie w chodowli

ZAPODAJ TAK TO ZOBACZYSZ ROZNICE
tucznik
25%jeczmień
44,5%pszenzyto
10% owies
10% sróta sojowa
7% śróta rzepakowa
1% olej rybny
2,5% premiks ja stosuje obecnie polfarmu indywidualny +zakwaszacz
oczywiscie mozna zrobic lepiej
ale to jest przy przy zasadzie minimalizacji kosztu i zachowaniu dosc dobrych parametrów

masz racje Sano ma swoja strategie ogólnie lubia małych rolników. ich produkty sa dobre ale inne sa równie dobre i moze byc jeszcze tansze bynajmniej ja tak mam z firma DE HEUS

Ja z koncentratów firmy SANO jestem bardzo zadowolony i mam o nich swoją opinie. Każdy ma swoje koncentraty sprawdzone.

witam
ja bazuje na polfamixach firmy Basf odkad sie pokazaly i nie mam problemow 100% zadowolenia

Ja też sprawdziłem - Cental Soya (Provimi) -> Sano (Protamino) -> De Heus (HGC) -> Nutrena (Vpower). W premiksach Sano (Aminoglod) -> Josera (Josamin) -> Ibeka, dwa ostatnie porownywalne ale cenowo wygrywa Ibeka.

Byłem w DOSCHE póżniej w SANO a teraz jestem w NUTRENIE i z tego wszystkiego widze żę nutrena daje dobre efekty w mojej chlewni

Ja używam koncentratów DOSSCHE już od paru ładnych lat i jestem zadowolony na razie nie mam zamiaru zmieniać... ;)

Ja uzywam LIRY. Swinie maja ekstra przyrost i miesnosc tez maja niezłą ;)

Możesz przybliżyć co ta za firma ta LIRA??? :)

Przyblizyc hmmm.... a konkretnie to co bys chcial wiedziec?? ;)

Lira to według mnie dobry producent pasz. U nas na wsi jest punkt sprzedaży właśnie pasz lira i już od czasu kiedy u nas został otwarty ten sklep korzystam z tych pasz i jak na razie jest bardzo zadowolony :) Tu masz link do stronki http://www.lira-pasze.pl

Miki7211 a biezesz pasze luzem czy we workach kupujesz?? :)

W workach. Moźe bym brał luzem ale nie mam zbytnio warunków jak to składować wiesz może o ile jest tańsza pasza luzem od workowanej ??

Ja stosuje koncentraty firm Ekoplon i Golpasz ,przedtem stosowałem Sano i Janre, Ekoplon i Golpasz dobrze się sprawdzają i cenowo są konkurencyjne.


Lira to według mnie dobry producent pasz. U nas na wsi jest punkt sprzedaży właśnie pasz lira i już od czasu kiedy u nas został otwarty ten sklep korzystam z tych pasz i jak na razie jest bardzo zadowolony :)

Z tej wytwórni kupiłem ok 350 t paszy i coś mogę na ten temat powiedzieć. Pasza we workach + 40 zł/t w porównaniu z luzem. Przy większych ilościach rabat 9%

a co sądzicie o tuczu za pomocą warzyw ? Ceny świń niskie a paszy wysokie i ostatnio co raz częściej właśnie słyszę a taki sposobie tuczu który rolnicy praktykują ma to swoje plusy i minusy plusem jest pewnie to ze wychodzi to taniej od paszy a minusem to ze świnie nie przybierają tak szybko na wadze. Głównie rolnicy karmią ziemniakami nie wymiarowa cebulą i popękaną marchew itp głównie to co nie można wpuścić na rynek i jest uważane za odpad. Co sądzicie o takim sposobem tuczu ??

no ale jak ci beda swinie rosly rok ;) to wyjdzie na to samo moze co i by dawac pasze.

Samymi taki warzywami by chyba trudno było utuczyć świnkę ale np pół na pół z pasza a po za tym jeśli np ktoś uprawia cebule czy marchew to ma z free ;)

Ja jednak sądzę, że na warzywach to świnia raczej nie urośnie, a jeśli by rosła to chyba z rok albo i dłużej... @Miki7211!!! Może i ta mieszanka z pełnoproporcjową paszą by i dobra była, ale ja nie mam odwagi zastosować takiego patentu... :P
PS. Wole tradycyjne metody... ;)

W 5 numerze tygodnika rolniczego na stronie 36-37 jest opisany właśnie taki tucz. I z tego co wyczytał to po dobraniu odpowiednich warzyw wcale świnie tak karmione nie odstają dużo od świnek karmionych zwykłą pasza. Tylko minus ten ze trzeba dobrać odpowiednie warzywa trochę tego trochę tamtego itp ;)

Może to i dobre, ale w dobieranie odpowiednich ilości to ja już się bawił nie będe... :lol: Ale myśl dobra...

Dla gosp które maja dużo blondynek to raczej nie opłacalne ale do takiego co tam mam z 100 sztuk to czemu nie ;)

Hehe poprostu sie nie chce bawic w to bo tak zasypie sie autokamiki i spokój. Ale pomysł dobry ja osobiscie karmiłem dynia pastewna i jest róznica w paszy.


Dla gosp które maja dużo blondynek to raczej nie opłacalne ale do takiego co tam mam z 100 sztuk to czemu nie ;)

Jeżeli masz takie pogłowie to możesz spróbować... :)

Ja do tej pory zywiłem na Sano ale szukam czegos tanszego. Efekty sa dobre100kg w 5mies,srednio 330do 350kg na sztuke.

Tanie a porownywalne moga być koncentraty z rozwijającej dopiero w Polsce skrzydła firmie IBEKA. Wg mnie warto sprobować ;)

Witam wszystkich hodowców trzody,chciałbym sie dowiedzieć co myślicie o żywieniu trzody kiszonym ziarnem kukurydzy lub kiszonką z odkoszulkowanych kolb jakie jest wasze zdanie ?? może ktoś praktykuje tą metodę żywienia?? :D ;)
Użytkownik Kizo edytował ten post 11 March 2008 - 23:07
Powód edycji Polecam zainstalować słownik...
na temat skarmiania kiszonego ziarna kuku jest obszerny artykuł w trzodzie chlewnej bodaj że... tańszy koszt ziarna ponieważ nie musimy ponosić kosztów suszenia, bardzo dobrze wpływa na rozwój flory bakteryjnej, dosyć wysoka strawność, ale trudności z podawaniem... najlepszym sposobem jest skarmianie w postaci pasz płynnych a to już wymaga reorganizacji systemu zadawania co tez niesie za sobą wysokie koszty i wyższą pracochłonność. Biorąc pod uwagę plusy i minusy jest to opłacalne a nawet ze względów ekonomicznych zalecane, hodowcy holenderscy z tego co mi wiadomo stosują metodę żywienia na mokro z dodatkiem kiszonego ziarna bardzo szeroko.

Odnośnie do skarmiania dyni... jest to tak ze temat obecnych badań naukowych, widziałem ostatnio artykuł temu poświęcony, podawanie jej jest uzasadnione szczególnie w grupach loch luźnych, ze względu na niższe potrzeby tej grupy na białko oraz energię a możliwością podawania zwiększonej ilości włókna pokarmowego. Artykuł ten opisywał doświadczenie w którym za sprawa dodatku do dawki dyni pastewnej udało sie ograniczyć pasze treściwe nawet o 50% (moim zdaniem trochę to optymistyczne ale daje pewien pogląd) ponadto dynia zawiera bardzo duże ilości beta karotenu przez co bardzo korzystnie wpływa na płodność i plenność loch. Kolega z grupy pisze prace inżynierska o skarmianiu dyni u bydła i tam ma to same plusy, zarówno ekonomiczne jak i prozdrowotne.
Użytkownik Kizo edytował ten post 11 March 2008 - 23:13
Powód edycji Nie pisz posta pod postem tylko edytuj ostatni.
Zgadzam sie z tobą adam że to są niższe koszta oraz że to jest lepsza strawność, chodzi mi jeszcze o dawki podawania kuku z innymi paszami zbożowymi??????. Jaki powinien być udział procentowy kiszonego ziarna żeby nie zmienić cech mięsa tzn słyszałem ze jeśli kuku będzie zbyt dużo w żywieniu trzody to po uboju mięso jest lejące oraz tłuszcz ma żółty kolor :mellow:

Udział kiszonego ziarna w paszy zależy od tego jakiej wilgotności ziarno zakiśliśmy np. z doświadczenia wiem, że przy wilgotności kukurydzy ponad 35% maksymalny udział jest w granicach 30% natomiast przy 25% wilgotności możemy dodać nawet do 35-40%. Podane ilości stosowałem przy mieszaniu paszy w zwykłym mieszalniku pionowym, owszem przy takich ilościach czas mieszania się wydłuża a samo wsypywanie kukurydzy do mieszalnika jest nieco utrudnione. Druga sprawa to utrudnione osypywanie się paszy w autokarmikach jednak przy podanych powyżej ilościach nie było zbytnio z tym problemu aczkolwiek trzeba co 2-3 dni wystukać paszę do końca bo inaczej zalegająca karma na dole może się grzać. Co do zmian w mięsie to nic takiego nie zauważyłem.

Dzieki za odpowiedz :) Jesli to nie tajemnica to jaka mieszanke zbozowa (jakie zboza) mieszałes razem z kukurydza???? bo w internecie wyczytałem duzo spornych wypowiedzi na ten temat i jakie było zuzycie paszy np na 1 tucznika??

Co do zbóż jakie jeszcze szły to jęczmień, pszenica i pszenżyto a co się tyczy spożycia paszy to nie mierzyłem ale powiem tak nie jest większe jak przy wykorzystaniu samych zbóż, przyrosty dzienne są również takie same bynajmniej ja nie zanotowałem zbytnio wydłużonego okresu tuczu.

wykorzystanie paszy oraz przyrosty nie powinny ulec zmianie, według teorii nawet mogą sie poprawić. sam myślałem że kiszone ziarno będzie uciążliwe do zadawania, ale jak pisze kizo nie jest to aż tak trudne... bo skoro udawało mu się dołożyć ponad 30% to przy dodatku 20% nie powinno być najmniejszych problemów. myślę że to super alternatywa!!! i tuta pytanie do kizo w jaki sposób zakiszał ziarno?? co do obaw o skarmianie kuku względem pogorszenia jakości tłuszczy śródmięśniowego.... tak sie składa że pisze prace inżynierską na temat modyfikacji profilu kwasów tłuszczowych w mięsie wieprzowym... i z całą pewnością kuku pogarsza wartości organoleptyczne mięsa oraz jego zdolność do przechowywania, ale jest na to prosty sposób otóż wystarczy na ostatnie 2 - 3 tyg nie podawać kuku a tłuszczyk będzie taki jak by nigdy nie widział kuku:) a to przez nienasycone kwasy tłuszczowe które w dużej ilości zawarte są w kuku, z jednej strony w nadmiarze pogarszają smakowitość i teksturę tłuszczu a z drugiej są bardzo cennym składnikiem naszej diety!!!

Ja daje 3 razy dziennie kartofle i buraki + osypka do tego własna na mokro a i plewy jeszcze trochę ale nie zawsze

śruta z jęczmienia, pszenżyta i pszenicy i do tego koncentrat FORTE

co jak co ale rolnik to powinien wiedzieć jak napisać pszenżyto
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 12 March 2008 - 09:50
A moglibyscie napisac cos wiecej o zakiszaniu ziarna kukurydzy np. czy nalezy rozdrobnic ziarno czy całe mozna zakiszac i czy dodajecie jakies srodki do kiszenia?? i czym rozdrabnia sie ziarno??

@darek16 mógłbys napisac cos wiecej na temat zywienia trzody np. czym zywisz i w jakich dawkach , jak duze masz gospodarstwo i ile chodujesz rocznie tuczników??
Użytkownik MarcinPykuS edytował ten post 14 March 2008 - 22:01
Powód edycji Nie pisz posta pod postem-używaj opcje EDIT...
a znacie firmę Evialis Polska????????

kuku mozna zakisic cała i mielona. zakiszajac cała pomijasz koszty suszenia. Schaumann ma taki specjalny zakwaczacz konsertwant który chłonie wilgoc kukurydzy i zabezpiecza przed plesnieniem warunek jest taki zeby go równo naniesc na ziarno. a co do mielonego to jak kiszonka w silosy ciemna folia warunki beztlenowe typowa fermentacja mlekowa. bawiac sie w takie cos musisz wziac pod uwage transport takiej paszy bo jesli masz paszociagi i maja srednice mniejsza niz 70mm bedizesz miał problem. pasza z udziałem kiszonki z ziarna kukurydzy czy tez CCM albo mokra kukurydza znacznie ograniczaja mozliwosci przesyłu przez paszociagi pasza zawiesza sie klei bo ma poprostu wiecej wilgoci. jesli zadajesz recznie to nie bedize problemu

Mam pytanie czy ktoś żywi trzodę odpadem od produkcji zup w proszku tzw.mączką grochową i okrywą nasienną grochu,takie grochowe otręby,jak to się spisuje u trzody ewentualnie grochowe otręby a bydła?

Dziadek karmi maciory różnymi pozostałościami po jedzeniu i też kartoflami ( gotowanymi ) nie wiem jak to się nazywa taki duży zbiornik, który je gotuje chyba :) czasem śliwki, kompot stare oczywiście. A świnie na to co na sprzedaż to mieszamy pszenicę z jęczmieniem. 1/3 ( 1 wiadro jęczmienia, 3 pszenicy z tego względu, że zawsze na styk z jęczmieniem jesteśmy :) ) A co do koncentratów ( dodatków paszowych ) to takie coś jak " mączka rybna' , 'kreda' i jeszcze kilka, ale tylko te dwie nazwy pamiętam... A wy jak mieszacie zboża i jakie dodatki dodajecie ???
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 15 October 2008 - 21:55
Powód edycji ort
Co się tyczy sposobu zakiszania jaki stosowałem to leciało to tak. Silos betonowy o wym 4,5x1,5x20 wykładałem folią porządną do kiszonek i w niego pakowałem mielone ziarno kukurydzy. Mielenie odbywało się rozdrabniaczem ssąco tłoczącym 15KW z sitami oczkowymi fi8 z tym żeby nie tracić mocy na ssanie to kukurydza była podawana przenośnikiem ślimakowym w przystawioną do śrutownika skrzynkę. Wydajność takiego zestawu to ok 3t/h. Zakwaszasz dodawałem tylko raz niestety nie pamiętam jakiej on był firmy a co do efektu to coś tam poprawiło. Mielone ziarno było ugniatane nogami bo niestety silos jest zadaszony i nie ma opcji wjechania ciągnikiem. Na koniec zaciągałem folię na wierzch przysypywałem pisakiem i gotowe.
Moje spostrzeżenia odnośnie robienia kiszonki z ziarna kukurydzy, wilgotność ziarna nie większa jak 35% a najlepiej w przedziale 25-30% silosy w zależności od ilości skarmianego ziarna dosyć wąskie ażeby kukurydza ubywała możliwie szybko więc im węższy silos tym lepiej dla jakości kiszonki w moim przypadku 4,5 to za szeroki silos albo za wysoka była kiszonka bo miejscami nawet 180cm ale gdzieś te 150 ton trzeba było ucisnąć ;) To by było na tyle jak by coś jeszcze trzeba było to pisać postaram się w miarę możliwości opowiedzieć.

Witam panowie czy ktoś z was stosuje moczke rybną

A czy wogóle można teraz legalnie taką mączke stosowac ?? Bo coś mi się wydaje, że chyba niekoniecznie.

można było i można będzie, obostrzenia dotyczą mączek mięsno kostnych a nie rybnych, ja stosuje 2-2,5% w paszy. w opisie pisze aby nie przekraczać 10% dla małych zwierząt i 3% dla dużych, aby mięsa nie było czuć rybami. cena około 1550zł za tonę (45% białka). są tańsze i droższe mączki w zależności od zawartości białka

A powiedz mi @vvojtas1, ile z tych 45% jest strawne dla świni. Nie będę pisał tym razem co mi się wydaje :)

dokładnie nie pamiętam jak nie zapomnę i sprawdzę to napiszę ;)
kiedyś dokładnie liczyliśmy, nawet kolesie z różnych firm przyjeżdżali "układać" nam dawki tylko każdy chciał sprzedać swój premiks ;) i wychodziło że mączka wychodzi najtaniej, nawet rybna.

Jeżeli ta mączka kosztuje koło 1500 zł/t, to dla mnie bardzo istotne byłoby, w jakim stopniu świnia może wykorzystać te 45% białka. Ostatnio za soję (niestety GMO), płaciliśmy 1320zł/t, z tym, że w soi cześć białka jest w ogóle niestrawna. I tu może być przewaga na korzyść mączki. A ja wolę mieć informację z pierwszej ręki, tzn. od fachowców niezależnych ;)

Każda mączka będzie miała inna strawność białka, wyższą oczywiście która owego białka ma więcej ponieważ zawiera miej odpadów skostniałych. Teoretycznie białko z maczki ma strawność w granicach 85-95% a soja blisko 75% Także wszystko zależy od jakości mączki, sam dla prosiąt dodaje duńską 72% białka.

Witam panowie wiec taki ostatnio gość który sprzedaje koncentraty zaproponował mi koncentrat rybny firmy wigropil w skład koncentratu wchodzą białko całkowite 35% tłuszcz surowy 10% włókno surowe 7% popiół surowy 7,7% lizyna 1,6% metionina 0,45% i mówił żeby oprócz koncentratu zwykłego (ja jadę na sano forte)sypać worek 50kg tej "ryby" na tonę paszy wiec wiozłem jeden worek i wrzuciłem na mieszalnik zobaczymy co będzie. Rybą jarało w całej szopie jak rozniosłem do karmików.
Jeszcze chciałem się spytać o śrutę rzepakowa w jakich proporcjach dajecie. A wracając do ccm to za jakieś 2 tygodnie zacznę dawać ccm z tegorocznych zbiorów zaje...sta pasza tylko pracochłonna. KIZO powiedz mim jak idzie śrutowanie ssąco tłoczącym bo ja śrutowałem bijakowym normalnym sitami 12 bo do ssąco tłoczącego nie mam dużych sit

miałem przyjemność zwiedzić poldanor, produkują 200tys tuczników w roku. Do pasz dawali jakąś pulpę rybną, coś w stylu nie wysuszonej mączki bo niby taniej wychodzi, jednak dla najmniejszych prosiąt kupowali już lepszą mączkę rybną (wysuszoną workowaną)

Czyli, produkują 200 tyś. tuczników i żywią je rybnymi odpadami, bo chyba tak należy to nazwac. I jak ma przeciętny rolnik z nimi konkurowac? Skoro żywi świnie prawdziwym zbożem + dodatki. Ja słyszałem o firmie, która żywi swoje świnie wnętrznościami z ubojni brojlerów. Smród jest taki, że po posiłku nie ma co zbliżac się do chlewni. Dlaczego takich ludzi nikt nie kontroluje?
Przepraszam za odstępstwo od tematu.

ta pulpa( nie wysuszona mączka rybna - tańszy bo o wiele mniej energii potrzeba, minusem jest kurtki termin ważności) to tylko dodatek, maja 15 tys ha co prawda głównie V i VI klasa i sporo swojego zboża, co prawda sporo dokupują, a konkurować przeciętnym rolnikom trudno bo skala robi swoje i produkują po prostu taniej duże jednorodne partie czyli dostają najwyższe ceny na rynku, ponoć właścicielami jest spółdzielnia duńska, czyli kilkudziesięciu przeciętnych (no może trochę większych) rolników z dani zebrało się do kupy i sporo zainwestowało w miejscu gdzie prawie nic nie było, tylko brać przykład.
No może nie do końca bo wszystko mają na rusztach, a smród z kilometrów czuć, nawet pewien odcinek sprawy dla reportera był o nich.
a że mączka rybna to odpad to prawda tak samo jak obornik jest odpadem

Ale widzisz vvojtas, właśnie o to chodzi, że nikt ich nie kontroluje pod względem spełniania dyrektyw azotanowych, dobrostanu, a przede wszytkim jakości stosowanej paszy. Ja przypuszczam, że oni oprócz tych rybnych odpadów stosują też inne, np. zwierzęce. Wkraczają na obcy rynek, przywożą pewnie prosiaki od siebie, żywią świnie odpadami , a u Nas zostawiają wielki smród i górę mięsa. Zabierają natomiast pieniążki i jadą do siebie. Ja staram się rozumiec zasady gospodarki wolnorynkowej, ale bez przesady, powinniśmy jakoś chronic rodzimych producentów, bo jakośc naszego mięsa jest dużo lepsza. Wcale nie dziwię się, że ktoś protestuje, jak pod nosem postawią mu fabrykę tuczników, gdzie smród jest nie dowytrzymania. Wszyscy już poznali się na tym, odziwo Polacy jakoś nie mogą. Właściciel niewielkiej ubojni w moich okolicach, kupuje wszytko co się rusza (zwłaszcza bydło), ubija i świeże półtusze wywozi do Niemiec, od naszych "dobrych" sąsiadów przywozi mięso mrożone, którego nikt u nich nie chce kupic.
Kurde, znowu odchodzę od tematu ;), ale teraz moderatrorzy walczą z plagą użytkowników wstawiających treści XXX, więc może ujdzie nam to płazem :)
Pozdrawiam!

Ja w ciągu roku uhoduje 15-25 świń, paszę ze zboża mielę śrutownikiem kamiennym i kupuje pasze odpowiednie do wieku dla zwierząt, a jak daje to się sypie w koryt. Z tak zwanej paki biorę śrutę ze zboża i w kubełek dosypuje prowit SANO i mieszam (dla małych prosiaków do paszy dosypuje otręby pszenne) wymieszam dokładnie i wysypuje do koryta. I to tak się kręci ;)

Ja tak samo :P
12 szt. świń i 2 maciory

Od ostatniego czasu stosujemy ziemniaki śruta sucha i posypujemy uparowanymi gniecionymi o wierzchu. Gdy jest zborze robimy śrutę z paszą a tak to granulki Angonoma

Panowie mam pytanie czy mogę do paszy dolać oleju roślinnego?? Czy to pomoże coś chodzi o to żeby się nie kurzyło bo mam problemy z płucami a słyszałem ze jak doda się oleju to jest lepiej ?? Czy to prawda i ile lać oleju na 100 kg paszy

Żeby się nie kurzyło to wystarczy 0,5-1% czyli tyle samo litrów na 100kg paszy. Jeśli olej miałby być dodawany ze względu na wartość pokarmową no to sporo więcej.
Kiedyś mieszałem 10l oleju z workiem śrutu jęczmiennego później dodawałem to do mieszalnika. Teraz leje olej do mieszalnika zawsze na jęczmień max 2l na jeden worek

vvojtas1, a skąd bierzesz olej? rzepaczany, rybny?

Oj to chyba sama pasza się aż tak nie kurzy, żeby był efekt przy problemach z płucami. Ja kiedyś jak miałem tuczniki na posadzce o małym spadzie i było ścielone słomą to zanim ta słoma została przesunięta do kanału gnojowego to była z niej dosłownie sieczka a co za tym idzie pełno kurzu wkoło i podczas ścielenia polewałem nieco słomę wodą ;) Po dodaniu oleju to według mnie mogą jedynie poprawić się przyrosty a i to nie koniecznie bo wszystko zależy od tego jak masz zbilansowaną paszę.

Na moje to z reguły kurzy się to co najlepsze - czyli też uważam że wynik jest w przyrostach, a nie takie duże w poprawie zdrowotności jednak zawsze coś to daje.
Teraz dodaje olej tylko do startera dzięki temu świnki wyjadają wszystko z karników bez oleju nie wyjadały wszystkiego
warchlakom, tucznikom, maciorom nie dodaje bo nie mam z tym problemu, tym daję jednak EM więc wilgotność paszy też się zwiększa i się tak nie kurzy.
Jak zużywałem większe ilości to jeździłem do Cieślina pod Inowrocławiem firma nazywa się chyba Skolej. 200l tankowali chyba w 5 minut. olej z pierwszego tłoczenia ;) Teraz wiele tego nie wychodzi to kupuje w jakimś markecie

Bo chciałem jak to się mówi eksperyment zrobić mam parę świń i chciałem wypróbować coś na nich żeby szybciej rosły a gdzieś wyczytałem ze jak pasza jest zwilżona olejem to szybciej rosną i nie ma takich problemów z płucami jest coś w tym prawdy??? Próbował ktoś tak zrobić a pasz jest z LNB pisze na worku ze ma oleju surowego 2.5% worek 25 kg to dużo mało ??

Te 2,5% oleju surowego wynika nie z tego że tam dolali oleju tylko z komponentów tego koncentratu czyli obecności śruty sojowej, pewnie też maczki rybnej i kto wie czego jeszcze w czym jest olej. Dużo czy mało - dla mnie w normie.

A stosował ktoś u siebie koncentraty firmy schaumann? Jeżeli tak to jakie macie wrażenia? A tak według was jaka jest najlepsza firma paszowa?

Ja świniom podaję koncentraty firmy Sano. Maciory karmiące maja Protamino Matra., warchlaki Protamino Piggi, a tuczniki Protamino Premium

A dla większych prosiąt nie dajesz babsy ;)

nie cytuj posta wyżej
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 02 January 2009 - 10:54
Moim zdaniem najlepsza jest firma Blattin

Stosuje ktoś z was pasze Cargill?

Ja dla prosiąt stosuje Babsy, a potem premiksy firmy Dolfos+zboże+otręby pszenne+śr. sojowa+makuch rzepakowy+olej rybny


A dla większych prosiąt nie dajesz babsy ;)

nie cytuj posta wyżej

Wcześniej nie dawałem ,ale teraz zacznę dawać:)

Kiedyś jak chowaliśmy świnie to ojciec woził im maślankę lub serwatkę z mleczarni która była sprzedawana za grosze . I mówi że bardzo dobrze na tym rosły. Pasza była mokra zmielone zboże (osypka) zalewana gorącą wodą plus maślanka i zmielone siano (plewy)

Na plewach nie chowa się świń od jakiś 15 lat :D Pamiętam jeszcze te czasy :D

Plewy to był taki dodatek do paszy .

Czasem dawało się pokrzywy pocięte na sieczkarni jeszcze.

My jak mieliśmy maciory to zawsze oprócz normalnej paszy dawaliśmy zielonkę albo kiszonkę z kukurydzy albo sianokiszonkę;) teraz jak mam jakieś świnki i karmie krowy to trochę im rzucę;) bardzo to lubią;)

Kto może wydac opinie na temat koncentratów firmy ProBio a konkretnie na temat WT Special Extra

No i SANO konkrentie podniosło ceny np protamino premium forte z 47zł na 59zł na tonie 500zł normalnie załamka;/

Witam panowie czy nie sadzicie ze sano trochę olało producentów trzody sam jechałem do ubiegłego tygodnia na sano forte a teraz zmieniłem na premiks lnb + soja zobaczymy bo cos w moich oczach sano się trochę popsuło a maciorom daje koncentrat z vitfosu

lukas 17 gdzie ty mieszkasz że takie ceny na protamino masz?? Ja kupowałem ostatnio po 49 zł. Chyba że w tym tygodniu podnieśli

To zobaczysz po ile kupisz następnym razem...
U mnie 61 zł

No od tego tygodnia kupiłem 6 ton protamino premium forte i wyszło mi o 2600zł więcej to jest przesada chyba przeniosę się na provimi lub lnb, a może słaro

Ja mieszam gotową paszę ze śrutą

U mnie tak samo podnieśli na 59zł worek no szok

Do żalenia się na temat cen to chyba jest jakiś specjalny temat ;) Cóż panowie poradzić jak soje kupujemy w dolarach...

Nie wiedziałem gdzie o to zapytać, więc pisze tutaj... Jak nakarmić prosiaka zaraz po urodzeniu skoro jest ich aż 15 i jeden jest mniejszy i nie dopuszczają go inne do chlania mają 2 dni czy jest jakaś receptura na mleko w butelce do dokarmiania?

Mam takie pytanie: jak jest z pobieraniem takiego zgniecionego zboża przez świnie (w różnych grupach wiekowych)? Czy pasza w postaci tych "płatków" jest chętniej zjadana niż śruta?. I jak jest z mieszaniem tych "płatków" z koncentratami? Ponieważ jest do kupienia gniotownik z Sipmy za 3 tys zł. praktycznie nie używany i zastanawiam się czy warto zakupić taki sprzęt.

Ten post tu bardziej pasuje ;)
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 17 March 2009 - 23:04
Do Dawid777 są gotowe preparaty mlekozastępcze w proszku które rozrabia się z wodą.

Przepis domowy:
0,5 litra mleka,
1 łyżeczka soli,
2 łyżki stołowe cukru,
2 łyżki stołowe śmietany
Całość gotujemy po wystygnięciu dodajemy 2 żółtka.
Jeżeli będziesz dawał mleko prosto od krowy to nie dodawaj już śmietany.
Podawanie przez smoczek jest kłopotliwe, ze względu gdyż trzeba to robić często. Ja Ci proponuję wstawić jakieś płaskie naczynie nie za duże i nie za głębokie (najlepszy kafel od pieca, jest dość ciężki i nie będą wywracać) i umoczyć pyszczek. Bardzo szybko się naucza i będą same pić.

Dzięki @robigal ja mam takie mini poidło z butelką czy to będzie dobre? I czy będą umiały z tego pic? A i jeszcze jedno po jakim czasie te gotowe preparaty kisną? Co ile trzeba wymieniać na świeże czy jak cały dzień postoi to nic prosiakom nie będzie?

Stosuje ktoś pasze pełnoporcjowe z firmy Neorol?? Jakie efekty?

Ja kiedyś miałem, 700 zł ale to było z rok temu. No w porównaniu do mieszanki z koncentratem Sano to 2 tyg wcześniej są. Jak zboże jest po 60 zł to się bardziej opłaca sprzedać i kupić paszę.

Myślę żeby kupić jakieś 100 prosiaków i żywić je paszą pełnoporcjową co wy o tym sądzicie opłacalny jest taki interes?

No na pewno
Z choinki się urwałeś? Nie wiesz jaka cena za prosięta? Chcesz to kupuj ale jedyne co zarobisz to obornik.

Cena u mnie 350 zł za parkę

Ja prosiętom od 3 tygodni daję śrutęz mieszanki zbożowej jęczmień jary pszenica i troszke wosa i do tego starter(granulki) potem też ta sama pasza ze zboża i presstarter firmy Sano protamino Pigi :P kiedy już przestaję dawać Pigi to do śruty zbożowej midomielam żyto i owies i prowit Sano protamino premium forte i tak dostają do końca swego żywotu :P
PS dodaję też i otręby pszenne od 1 miesiąca życia prosiąt

Ja tucznikom daje młóto+śruta+koncentraty potem woada do osobnego koryta i te pasze polewam serwatka rosna jak na drozdzach :)
pozdro

Mógłbym mi ktoś napisać ofertę koncentratów de heus dla tuczników, jaka cena i jakie zawartości białka, lizyny itp?

Obecnie przeprowadzam mały eksperyment na grupie tuczników 6 sztuk. Do paszy, którą sam sporządzam tj śruta z jęczmienia, pszenicy i pszenżyta oraz sanocid, dosypuję mlekopan firmy Trouw nutrition dla cieląt - worek 25 kilo kosztuje 75 zł. Myślę, że ten woreczek wystarczy mi na cały okres tuczu dla tych 6 sztuk. Na dzień dzisiejszy tuczniki mają ok 60 kg. sypię ok 150 g/dzień na 6 sztuk. Jak na razie zużycie paszy jest na tym samym poziomie ale przyrost większy niż tuczników żywionych tradycyjnie. Ale dokładne wyniki podam jak zakończę eksperymencik.

Kolego sprawdzone porady, ten eksperyment nie ma sensu. Po pierwsze w tym mleku jest dużo laktozy za którą płacisz a świnki trawią ja max do 20 kg masy ciała, później nie produkują laktazy-enzymu rozkładającego laktozę. Pozornie pozytywny efekt możesz zauważyć bo zwiększyłeś ilość białka w dawce dziennej, ale rozsądniej jest tego białaczka dosypać w postaci poekstrakcyjnej śruty sojowej czy rzepakowej. To mleko kosztuje 3zł za kg i jak sądzę ma sporo mniej białka od soi którą obecnie kupisz za 1,8zł. Zapytać jeszcze chciałbym czy w twoich paszach jest jakiś premiks bądź koncentrat?? Bo nic nie piszesz na ten temat. Napisz tez co według Ciebie znaczy żywienie tradycyjne. pozdr

Czy nie ma sensu to się okaże po zakończeniu. Jeśli wynik nie będzie mnie zadowalał to nic się przecież nie stanie. W żywieniu tuczników trzeba ograniczać udział białka. Nie liczy się ilość ale jakość białka. Zwiększając ilość białka musimy pamiętać aby dostarczyć więcej energii aby mogła przetworzyć białko. Nadmiar białka to choroby dla tuczników, bo nadmiar wydalany jest w postaci mocznika i amoniaku. W mlekopanie jest dość duża ilość energii i witamin. Żywieniem tradycyjnym nazwałem żywienie tuczników paszami bez mlekopanu, receptura nie jest tajemnicą. Śruta z jęczmienia, pszenicy, pszenżyta, sanocid, śruta rzepakowa, protamino premium forte. Wszystko w odpowiednich proporcjach dobranych do masy tuczników. Średnia zużycia paszy na 1 kg przyrostu wynosi u mnie 3 kg na głębokiej ściółce.

To podobnie jak u mnie masz zużycie paszy tylko że ja daje zamiast pszenicy trochę łubinu moim zdaniem lepie rosną... zauważyłem że premium forte zmniejsza dużo zużycie  i podnosi jakość mięsa jest dobra ostatnio zdałem 150 sztuk mięsność 56% co do białka to wątpliwa sprawa wg mnie że sanocid coś da... możesz mieć lepsze przyrosty dlatego że gniazdo małe... ale pochwal się jak zakończysz eksperyment.

pzdr.

To wszystko prawda, ale do zwiększenia energii używa się oleju a nie preparatów mlekozastępczych. Ktoś mądry już to zbadał i po to jest mleko dla młodych prosiąt że jest źródłem najlepszej formy energii jaką można im dostarczyć, czyli cukier mleczny - laktozę. W miarę upływu czasu zwierzęta przestają ją trawić więc energię dostarcza się w postaci innych komponentów. Oczywiście jakość białka się poprawi wraz z podaniem mleka i smakowitość także więc świnki urosną szybciej i może nawet mniej zużyją paszy. Wniosek jest jednak taki że ten efekt uzyskać można tańszymi i lepszymi komponentami dla tej grupy wiekowej. Pozdro

O to mi chodzi aby urosły szybciej i zużyły mniej paszy. Jak na razie to zużycie paszy może niewiele mniejsze ale za to przyrost większy widoczny gołym okiem.

Koledzy wasze świnki przy karmnikach też tak walczą? Na karmnik jednostanowiskowy mam 11 sztuk prosiaków takich 20 kilogramowych

A pasza jest non stop w karmiku??


Koledzy wasze świnki przy karmnikach też tak walczą? Na karmnik jednostanowiskowy mam 11 sztuk prosiaków takich 20 kilogramowych

Jednostanowiskowy to nie bardzo. Lepiej mieć dwu a najlepiej trzy stanowiskowy. Tak przynajmniej jest u mnie. I żadne świnie nie walczą o dostanie się do paszy.

Tak pasza jest cały czas było napisane że ten karmnik tak max do 12 sztuk tuczników

A pasza jest dobrze zbilansowana pod względem białka i energii?

Tak pasza jest ok bo to pełnoporcjówka. Ja podejrzewam że one muszę się przyzwyczaić do tego karmnika i nauczyć się jeść z niego

U mnie na około 12 sztuk tuczników przypadają dwa karmiki jednostanowiskowe i jest luz, w drugiej chlewni mam duże kojce i tam na 25-30 sztuk mam zamontowane mniej bo po 3 karmiki na buchtę i tez jest oki. Świnki pukają sobie cały czas dzień i noc przepychanek nie widać. hehe

Wiesz u mnie te prosiaki to są od wtorku bo kupiłem je dopiero i jak jeden zacznie pukać w karmnik to reszta też chce i myślę że je się przyzwyczają to będzie ok

No to wiadomo... czuja jedzenie to się pchają tylko wiesz co ostrożnie bo u mnie jest tak ze jak odsadzam prosiaki to w pierwszych dniach zakręcam wodę do karmika i staram się obserwować jak małe radzą sobie z karmikiem żeby nie "popekały" od żarcia bo chwila i dostają biegunki z przejedzenia.

ps: karmiki są na mokro pasza + smoczek z boku

tomek321455

Ja myślę że te świnie nie były nigdy wcześniej na tego typu karniku - znaczy żeby najpierw musiały pukać żeby coś im spadło, z czasem na pewno się naucza góra tydzień czasu, ale puki co to sypnij im trochę paszy na dół bo jak piszesz pasza jest w karniku ale pewnie jeszcze za słabo pukają i stąd te przepychanki.
Druga opcja jest taka że karnik jest za mocno skręcony i porcja paszy przy jednym puknięciu jest z mała, ale wątpię w to.

Tak na mokro smoczek z boku. Karmnik jest rozkręcony odpowiednio. Ale spoko paszy ubywa z karmnika ;)


Wiesz u mnie te prosiaki to są od wtorku bo kupiłem je dopiero i jak jeden zacznie pukać w karmnik to reszta też chce i myślę że je się przyzwyczają to będzie ok

Z kupionymi prosiakami to trzeba zawsze ostrożnie. Muszą się przyzwyczaić do nowych warunków. Szczególnie jak były żywione na mokro "z ręki". Pasza z wodą (lub serwatką bądź też mlekiem) podana dwa razy dziennie do koryta.
Każdy z prosiąt robi się głodny i szuka paszy, silniejsze sztuki odpychają słabsze. Z czasem przyzwyczają się do żywienia "do woli" i nie będą się przepychać ( po około tygodniu).
Jeżeli wcześniej także były na karmikach to nie powinno być problemu. Tylko trzeba ostrożnie z paszą. Nie zmieniać gwałtownie paszy. Przyzwyczaić do swojej, jeżeli poprzedni właściciel żywił inną paszą.


Obecnie przeprowadzam mały eksperyment na grupie tuczników 6 sztuk. Do paszy, którą sam sporządzam tj śruta z jęczmienia, pszenicy i pszenżyta oraz sanocid, dosypuję mlekopan firmy Trouw nutrition dla cieląt - worek 25 kilo kosztuje 75 zł. Myślę, że ten woreczek wystarczy mi na cały okres tuczu dla tych 6 sztuk. Na dzień dzisiejszy tuczniki mają ok 60 kg. sypię ok 150 g/dzień na 6 sztuk. Jak na razie zużycie paszy jest na tym samym poziomie ale przyrost większy niż tuczników żywionych tradycyjnie. Ale dokładne wyniki podam jak zakończę eksperymencik.

Stosowanie mlekopanu w paszy to pobudzający zapach zachęcający do spożycia, słodki smak powodujący zwiększenie spożycia, dodatek energii która strawi zwiększoną dawkę białka, można przy tym zmniejszyć minimalnie udział procentowy koncentratu ( około 2-3%).

A co myślicie o surowych ziemniakach w żywieniu? Tak ja daje 2 części śruty i jedną ziemniaków i do tego koncentrat i mieszam w takim wielkim mikserze :P Co o tym sądzicie?

Ale te ziemniaki dajesz całe czy rozdrobnione ?

Ja też daję trochę ziemniaków do paszy. Przekonałem się, że ważne są też probiotyki. Naprawdę widać efekty. W necie też o tym piszą:
http://www.agronews.com.pl/pl/5,14,3672,0,...iu_prosiat.html

A co myślicie o grochu peluszce w żywieniu świń ??

Chce zasiać na drugi rok grochu tak pół ha i łubinu żółtego z pół ha kolega sieje groch i sobie go chwali zamiast tej samej ilości koncentratu daje groch o ile dobrze pamiętam to 50 kg koncentratu i ok. 75 kg grochu i efekty ponoć dobre. Na pewno jest trochę oszczędności a rosną tak samo a może i lepiej

Co lepiej zasiać na pasze dla świń peluszkę czy groch ??

No groch według mnie lepiej posiać do tego łubinu jeszcze i możesz jechać na premiksach

Ja sieje mieszankę pół ha : pszenica jęczmień i groch :P

Koledzy macie w swoich chlewniach karmniki z blachy ocynkowanej? Jak tak to jak się sprawują?

Do niczego, po 4 latach użytkowania rozpadł się cały dół.

Hej produkują jeszcze protamino premium ale to zwykle bo ostatnio trudno dostać w moim rejonie....

Co jest lepsze dla macior koncentrat czy premiks ??

Lochą stosuje Premiks a co do Protamino Premium to produkują produkują skoro nie idzie go dostać w twoim rej. to gdzie ty to mieszkasz? :)


Co jest lepsze dla macior koncentrat czy premiks ??
Dla macior czy innych grup żadna różnica bo jak zrobisz pasze z jednego czy z drugiego to powinna być podobna.
Różnica może być tylko z łatwością przygotowania bo raczej bez sensu jest kupować niektóre premiks dla małych hodowli gdy z jednego worka przygotowujesz tonę a skarmiał byś ją przez kwartał albo dłużej

Czyli u mnie koncentrat bo zaczynam hodowle macior.

Mam koledzy pytanie czy ktoś z was nie posiada adresu gdzie można kupić jakiś nowsze Normy żywienia trzody chlewnej,bo ja mam te stare a one są już mało przydatne. Chodzi mi o to że samemu bilansując wybieram pasze i składniki paszowe które chcem a przy korzystaniu z doradztwa przedstawicieli wciskają oni zawsze swoje produkty które nie zawsze są najlepsze!

Właśnie w tym jest szkopuł, że nie ma obiektywnych norm żywienia, bo tak na prawdę nikomu nie chce się tego robić... Sam miałem styczność z normami z lat 70... To jest lekkie przegięcie. A owszem doradcy żywieniowi poszczególnych firm paszowych dysponują takimi normami, ale zawierają one dodatki paszowe tylko firm które reprezentują. Ale myślę, że tak jak w pestycydach ważna jest substancja aktywna, tak tutaj też analizując skład tych dodatków można znaleźć jakąś alternatywę...

No dokładnie kolego w tym jest problem ja w sumie potrzebuje do szkoły bo też mamy takie stare ale one są jakieś chore bo licząc pełnoporcjową paszę nic się nie bilansuje. Wiesz z tymi firmami paszowymi to jest specjalna zagrywka bo on Ci swoje wciśnie, a samemu możesz sobie wybrać np mogę kupić tanio kredę pastewną ale koncentraty mają drogie a bez bilansu to nie jest chów jak Ci świnia 7 miesięcy w stajni zimuje. A nie słyszałeś o normach DLG 2006 bo ja w necie czytałem że są takie ale nigdzie nie można ich zamówić jak byś coś wiedział to daj proszę znać ! :D
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 14 December 2009 - 22:19
Powód edycji Cytowanie poprzedniego posta
Mam takie pytanie: Czy prosiakom przy maciorze można podawać mączkę rybną razem z jęczmieniem i koncentratem 25%??? A jak tak to w jakich ilościach ????

mam takie pytanie jak kupujecie sano premium to dodajecie uczciwie te bodajrze 15% tak jak na wirku pisze, czy zawyrzacie ilośc zborza i o ile? i czy nie macie problemów z przebiałkowaniem?

Kolego przemek1025a to zależy od ceny tuczników jak dojeżdżaż do końca a cena jest dobra to daje wszystko normalnie to w tuczu jest 10 % a jak lipna cena do zdaża mi się w wadze ok 95-100 kg przychamować koncentrat do ok 5-6 % tuczą się trochę wolniej i jest szansa że załapiesz się na lepszą cenę B) A co do przebiałkowania to zbożem nie przebiałkujesz trzeba uważać na koncentrat soję łubin groch i mączkę rybną najlepiej zrobić jakiś mały bilansik paszy wtedy wiesz na czym jedziesz. A zmniejszanie ilości koncentratu w trakcie tuczu to tylko jeśli masz jakiś inny surowiec białkowy ale znowu aminokwasów egzogennych Ci braknie i niebędą 100% rosły :D

witam. mam dwa pytania:
1)czym różni się premiks od koncentratu?
2)to pytanie kieruje do bardziej doświadczonych hodowców jak żywicie lochy poczynając od odsadzenia prosiaków do odsadzenia następnego miotu. jeśli możecie to napsiszcie jakie dajecie pasze bądź koncentraty w jakich proporcjach w poszczególnych okresach.

Witaj kabus55
1) Koncentrat- Jest to dodatek paszowy który zawiera od 10 do 35 % białka ogólnego strawnego koncentraty zawierają również aminokwasy egzogenne których organizm zwierzęcy nie jest w stanie sam wyprodukować LIZYNA METIONINA CYSTYNA TRYPTOFAN , koncentrat jest niezbędny do prawidłowego zbilnasowania mieszanki paszowej gospodarczej
Premiksy- środki witaminowe bogate w makro i mikroelemęty niezbędne w żywieniu zwierząt , ograniczają czynniki chorobotwórcze , zawieraja również aminokwasy o których mowa wyżej . w praktyce wygląda to tak że mieszasz premiksy + zboże + i jakieś białko Lubin,soja,groch, śruta rzepakowa lub jakaś śruta poekstrakcyjna. Czyli podsumowując gdy robisz paszę i nie masz żadnego innego żrodła białka i energi do mieszasz ziarna zbóż i koncentrat ( warchlaki 20% I faza tuczu 15% II faza tuczu 10% ) a gdy siejesz łubun lub groch lub masz jakieś inne pasze białkowe to potrzebne Ci tylko witaminy i aminokwasy i mieszasz zboże + ziarna roślin białkowych + premiks = dobra pasza B)
2) Na drugie pytanie polecam rozmowę z wykwalifikowanym żywieniowcem żywienie zależy przede wszystkim od pasz jakimi dysponujesz i od firm paszowych w twojej okolicy ja korzystam z EKOPLON polecam firma godna zaufania ! jest parę szkół co do żywienia można nawet lochom luźnym podawać sianokiszonkę z trawy znajomy dawał i był bardzo zadowolony nie było żadnych problemów z rozrodem !
Od pokrycia do 90 dnia ciąży żywi się lochę tak samo to jest ok 2,25 paszy PEŁNOPORCJOWEJ W fazie krycia więcej ok 3,4 kg w okresie wysokiej ciąży 91-110 mieszanka o wyższej koncentracji energi 2,9-3 polecam w tym okresie natłuszczać pasze olejem roślinnym , od 111-113 zmniejszyć do 2 kg paszy pełnoporcjowej w dniu proszenia tylko woda po oproszeniu zaczynać od 0,5 kg paszy i stopniowo zwiększać do ok 3,5 . ważne żeby w okresie ciąży i krycia dostała locha makro i mikroelemęty !

A jak myślicie czy mączka rybna dawałaby jakieś efekty w żywieniu tuczników ??

FARMER1313 dzięki za odp. na mój post, ale piszesz w nim odpowiadając na moje drugie pytanie tylko o paszy pełnoporcjowej, a jak sprawa wygląda z koncentratami w żywieniu loch jakie koncentraty w jakim okresie są najlepsze dla loch?

Witam kolego mogę Ci podpowiedzieć jak ja robię jak Ci pisałem wcześniej bazuję na EKOPLONIE i używam dla loch 2 koncentratów mają w swojej ofercie również premiksy ale wtedy musiał byś mieć swoje rośliny białkowe soję łubin groch lub mączkę rybną z energię uzupełnił byś kukurydzą Ja stosuje PROTAN LP i PROTAN LK, LP daję od pokrycia do ok 90 dnia ciąży a od 90 dnia ciąży daje LK (20 % ) ze względu ma dużą już masę płodu LK ma w swoim składzie więcej białka energii i aminokwasów ponieważ w tym okresie zwiększa się zapotrzebowanie na nie ze względu na płód po pokryciu wracamy do PROTAN LP (7,5% ) locja luźna jest mniej wymagająca na te składniki można również zadawać sianokiszonkę jako pasza balastowa. Moim zdaniem lepiej podczas krycia maciory podawać LK bo witaminy dobrze wpływają na funkcjonowanie układu rozrodczego. A do tych koncentratów mieszam jeszcze ziarna zbóż Pszężyta owsa jęczmienia B)

A jak myślicie czy mączka rybna dawałaby jakieś efekty w żywieniu tuczników ??
Tak i owszem można powiedzieć że to ,,tanie białko" na pewno tańsze od soi ale trzeba uważać bo tuczniki przed odstawą przynajmniej 3-4 tygodnie nie powinny jej już dostawać bo zapach mączki przenosi się do mięsa i jak sprzedaż na WBC to możesz mieć problemy! Ja stosowałem mączkę rybną ale kiedyś dałem do analizy i okazało sie że więcej tam rzepaku niż mączki i od tego czasu nie kupuję siejemy łubin biały słodki BLĄDYNKI ładnie wcinają dokupujemy oczywiście koncentrat i prowity ( witaminki muszą być ) !! B)

A ile im dawałeś tej mączki ??

Jeśli mam pszenżyto, mieszankę, żyto, jęczmień to z czego najlepiej zrobić śrutę dla świń? BARDZO PROSZĘ O POMOC W TEJ SPRAWIE!!!!!

Zależy dla kogo tzn dla jakiej grupy technologicznej Lochy lużne, prośne, karmiące czy prosiaki czy warchlaki czy tuczniki ?
A ile im dawałeś tej mączki ??
Dobrze nie pamiętam ale bodajże było to 10 % weź sobie jakieś normy żywienia świń oblicz białko ze ziarn zbóż i koncentratu no i jak dajesz ziarna ze strączkowych to też i wtedy mączką uzupełnij braki, ale jak będziesz kupował mączkę zwracaj uwagę na jej kolor ja jak kupowałem to była ciemna- czarna (ta z rzepakiem) a powinna być jasnobrązowa ale musiał byś to sprawdzić bo mogę się mylić!

Ja chciałbym żeby ktoś napisał dla każdej grupy świń jak najlepszą śrutę z osobna(tuczniki, warchlaki, lochy)

Witaj Farmer21 to zależy głównie na jakich koncentratach bazujesz lub na jakich premiksach bo układając dawkę musisz zarówno uwzględnić zawartość aminokwasów egzogennych w koncentracie lub premiksie jak i w zbożach jeśli mowa o premiksach to trzeba wiedzieć pod jaki premiks jakie zboże bo niektóre nie chcą się zbilansować głównie chodzi o aminokwasy ale zasada jest ogólna ja sądzę że :
- prosięta jęczmień pszenica
-lochy knury pszenżyto głównie mieszanka(owies pszenica jęczmień) a w okresie wysokiej ciążo od 90 dnia polecał bym dodać jęczmienia bo wtedy zwiększa się zapotrzebowanie na białko i energię ( może być również pasza pełnoporcjowa )lub dodatek soi lub więcej koncentratu a przede wszystkim zmiana bo od 90 dnia powinno się przestawić na bardziej bogatszy w białko energię i aminokwasy
-warchlaki podobnie jak prosięta głównie jęczmień pszenica można wprowadzić trochę pszenżyta
-tuczniki tu jest duża rozmaitość od jęczmienia przez pszenicę ( te żadko stosowane bo są drogie w uprawie i bardziej potrzebne przy warchlakach i prosiętach) żyto pszenżyto owies . Do tych wszystkich można zastosować ziarno soi jako dodatek białkowy. Polecam Ci pogrzebanie w internecie polecam stronę WWW.EKOPLON.PL i poszukaj tam materiałów do ściągnięcia i tam są gotowe programy żywnościowe dla odp. grup technologicznych super ściągawka. Bardzo pomocne są takie materiały bo wystarczy dobilansować tam swój koncentrat i wypośrodkować wszystko i bilans pasz gotowy. B)


Mam takie pytanie: Czy prosiakom przy maciorze można podawać mączkę rybną razem z jęczmieniem i koncentratem 25%??? A jak tak to w jakich ilościach ????

No prosiętom przy maciorze lepiej podawać od 5 dnia życia gotową paszę typu Bonni M, lub granurat z Cehave, ewentualnie jakąkolwiek gotową paszę przeznaczoną dla takich prosiąt i zapewnić im dostęp do świeżej, czystej wody. Później tak od około końca drugiego tygodnia możesz zacząć powoli zastępować tę paszę własną mieszanką, na bazie jęczmienia i koncentratu na okres okołoodsadzeniowy, jednak tę paszę należy odpowiednio zakwasić zakwaszaczem, bo tak młode prosięta nie są jeszcze przystosowane do całkowicie samodzielnego trawienia paszy. Aha i mączki rybnej nie dodawaj w żadnym wypadku, możesz zacząć ją dodawać wraz z soją po odsadzeniu, tak koło 7 tygodnia życia, ale początkowo w niewielkich ilościach. No i w przypadku każdej zmiany paszy należy prosięta obserwować czy nie wystąpiły biegunki.

@FARMER1313
Serdeczne dzięki za pomoc,posłucham twojej rady!:rolleyes:

Czemu mączki rybnej nie dawać prosiakom?
Często dodaje mączkę rybną maciorom karmiącym a prosięta ją zjadają ochoczo

No i to już jest pierwszy błąd bo prosięta nie powinny zjadać paszy przeznaczonej dla loch(no rozumie coś zawsze wypadnie z koryta, ale gdy prosiaki wyjadają paszę z koryta to to już lekkie przegięcie), a poza tym jak pisałem prosięta nie są przystosowane do trawienia wielu składników znajdujących się w paszach, po drugie prosię nie wykorzysta tego białka, optymalne ilości białka dostarczane są wraz z mlekiem matki, a jeśli chcesz stosować mączkę rybną to proszę bardzo, ale najlepiej już po odsadzeniu gdy prosięta mają już dłuższy kontakt z paszą, bo w przeciwnym razie doprowadzasz do strat białka, a po drugie prosiaki mogą nabawić się biegunki. No i jeszcze jedno lochą raczej też bym unikał zdawania paszy z mączką rybną, w zupełności wystarczy im pasza ze śruty owsa i pszenżyta, z dodatkiem dobrego koncentratu/premiksu, ewentualnie możemy dodać śruty jęczmiennej lub soji gdy chcemy poprawić "jakość" rui, co pozwala na osiąganie lepszych wyników w rozrodzie, ale taką lepszą paszę stosujemy tylko okresowo(po odsadzeniu, ewentualnie do 21 dnia po pokryciu i na dwa tygodnie przed porodem, ale już nie po porodzie, z czym w pierwszej dobie po porodzie i w dniu porodu warto również zrezygnować z karmienia takie lochy, lub można ewentualnie ją oszukiwać, wsypując minimalne ilości paszy), bo w przeciwnym razie prowadzimy raczej do zatuczenia lochy.
No a jeśli nie miałeś jeszcze problemów z częstymi biegunkami, to albo masz szczęście, albo biegunki nie miały zbyt ostrego przebiegu, albo nie próbowałeś wyjaśnić przyczyn występowania biegunek.
No, ale każdy ma prawo do własnych poglądów.

Karmienie prosiąt przy losze i po odsadzeniu to inny temat, mi chodziło o to że prosięta zawsze wchodzą do koryta lochy i jej podjadają{świeżą}paszę często z mączką i nic się nie dzieje.
Uważasz że mączka rybna jest gorszą paszą dla prosiąt od soi?

@blacha czy Ty lochom karmiącym dajesz owies i pszenżyto?
bo ja jęczmień i pszenice+premix lub koncentrat!

Tak jak mówiłem u mnie lochy dostają lepszą paszę tylko w pewnych okresach, które są ważne dla rozrodu, czyli od momentu odsadzenia do 21 dnia po kryciu i na dwa tygodnie przed porodem, ewentualnie gdy locha po porodzie traci zbyt dużo na masie. Paszę dla takich loch robię z owsa, pszenżyta, jęczmienia z dodatkiem koncentratu, a dla loch karmiących z pszenżyta zmieszanego z owsem i dobrego jakościowo koncentratu, a lochy między 21 dniem od pokrycia do dwóch tygodni przed porodem dostają zwykłą śrutę z pszenżyta i owsa. (owies zawiera dużo włókna, co też dobrze wpływa na metabolizm lochy). No i lochy są karmione określoną dawką paszy, a nie ad libitum. Chodzi o to, aby dostarczyć losze niezbędnych aminokwasów i składników odżywczych w minimalnej ilości, aby jej nie zatoczyć, bo im większa i cięższa locha tym częściej zdarzają się przygniecenia prosiąt. Należy też nadmienić, że lochy są utrzymywane na ściółce, a ten system jak na razie od kilku lat się sprawdza.
I nie twierdzę, że mączka rybna jest gorsza od śruty sojowej, chodzi mi o to, że mączka rybna nie zawsze jest rybną, choć towar kupuje się cały czas od tego samego producenta, w oryginalnie zapakowanych workach.
Jęczmień i pszenicę to raczej głównie zdawał bym prosiętom i warchlakom, bo one w są w stanie prawidłowo wykorzystać zawarte w nich cenne białko (tzn. na wzrost masy mięśniowej, bo w tym okresie to w okresie od odsadzenia do ok 110 kg najintensywniej rośnie masa mięśniowa, a powyżej 110 kg, jest tendencja do odkładania tłuszczu). Takie jest moje zdanie.

Kto praktykuje żywienie strączkowymi? Jakie dają efekty? Skąd bierzecie nasiona i jakich gatunków? Myślę właśnie nad wprowadzeniem strączkowych w płodozmian, bo przy siewie samych zbóż już widać wady monokultury...;/ A zapłacić 1600 zł/ t soi...hmm-to nie mało..;/


mączka rybna nie zawsze jest rybną
Wszystko zależy jaką mączkę kupujesz bo jeśli mączkę o zawartości 30-50% białka to masz absolutną rację jeśli kupisz mączkę o zawartości 60%(lub większej) białka to naprawdę ten towar jest dobry i ta mączka musi być dobrze zrobiona.
z moich obserwacji nie ma nic lepszego jako dodatek do paszy dla loch jak odpowiedni premiks i mączka rybna. Ogólnie każdy skarmia to co ma, najlepsza podstawa każdej paszy dla świń to jęczmień, ja oprócz tego daje jeszcze pszenice dla karmiących a dla luźnych i prośnych pszenżyto.

W tym roku mam sporo własnego grochu białego dodaje go do paszy dla tuczników -10% i warchlaków 3%, ale tylko dlatego że nie mogę go sprzedać po godziwej cenie i po prostu "topie" go w świniach.
Istnieje na rynku odmiana słodkiego łubinu żółtego o "niskiej" zawartości substancji anty-żywieniowych, niestety o użyciu go w paszy zamiast soi nic jeszcze nie słyszałem a sam nie chcę sprawdzać

Wiesz ja tam wolę jęczmień zachować dla prosiąt, gdyż nie mam go zbyt wiele, a kupno pszenicy lub jęczmienia podniosło by koszty produkcji, a po drugie po co zmieniać system, który się sprawdza, tj. lochy mają w ciągu roku 2 mioty, a w każdym miocie średnio od 12 do 16 prosiąt(u pierwiastek ta statystyka jest trochę gorsza,ale potem się wyrównuje), które są dość duże i w miarę wyrównane, locha jest w stanie wykarmić miot, zresztą już i tak od 5-6 dnia życia zaczynam prosiakom podsypywać Bonni M, a później w 3 tygodniu, życia przechodzę stopniowo na mieszankę paszową dla prosiąt i już w 5 tygodniu odsadzam większe sztuki do jednego kojca, a mniejsze zostają jeszcze z tydzień, półtora przy lochach, no a upadki prosiąt z powodu przygniecenia zdarzają się sporadycznie, najczęściej u pierwiastek i to w pierwszych godzinach, dniach po oproszeniu(ale są to znikome ilości 1 no max 2 prosiaki, ale też nie u każdej loszki), a z efektywnym kryciem też nie mam problemów(no przedtem te problemy były gdy inseminowaliśmy lochy, ale na szczęście ustąpiły po zakupie własnego knura).

Tak tak te mączki to koncentraty rybne ale na moje to tu nie tylko o podatek biega.
Moje prosięta przy losze i do 9 tygodnia życia dostają 10%kukurydzy ekstrudowanej, 16%soja pod różną postacią{poddane obróbce cieplnej} 5,75%serwatki w proszku, 4,25%cukru gronowego, 3,4%białka ziemniaczanego, 1,75%drożdży piwnych/kiełki słodowe{40:60} i wiele innych + zboże48%-pszenica:jęczmień{66:33} + 2%oleju
maciory karmie podobnie tylko że luźne jęczmień+pszenżyto+premix{3*w tygodniu do woli}na ściółse.
karmiące jęczmień+pszenica+koncentrat, czasem dodaje soje lub rybe

Panowie, jakie macie opinie na temat stosowania kukurydzy w paszy dla loch wysokoprośnych i karmiących. Ostatnio czytałem w branżowym czasopiśmie artykuł na ten temat. Wynikało z niego, że kukurydza wnosi dużą dawkę energii do paszy, poprawia "smakowitośc" przez co zwiększa pobranie paszy (szczególnie ważne podczas karmienia prosiąt) i ma też ponoć działanie mlekopędne.
Do tego stopnia było to przekonywujące, że mam zamiar zakupić trochę kukurydzy na ten cel.
Zanim to jednak zrobię, zapytam jak to wygląda w praktyce, czy macie jakieś spostrzeżenia?

jarekw

qq, a także otręby pszenne to cudowna pasza dla macior jest tylko jedno "ale" - w obydwóch przypadkach - ja dlatego zrezygnowałem z otrąb a z qq nawet nie będę próbował, można się naciąć na mikotoksynach, o ile na stadzie produkcyjnym może być to niezauważalne to w stadzie podstawowym w drastycznych przypadkach można zapomnieć o jakichkolwiek wynikach reprodukcyjnych - powtórki krycia, poronienia, mało liczne i niewyrównane mioty. Pszenica przed mieleniem jest nawilżana i dlatego otręby mają dość wysoką wilgotność z tego powodu łatwo mogą się tam rozwijać grzyby, w qq każdy wie jak wygląda zbiór i z reguły jakie wilgotne ziarno się młóci (szczególnie w tym sezonie), jeśli qq była dłużej na polu to z pewnością zdążyły się tam dobrze rozwinąć grzyby, później okazyjnie można kupić qq której nie chcieli wcześniej wziąć w jakiejś mieszalni pasz ze względu na mikotoksyny a wątpię że któryś hodowca załóżmy taki do 50 macior czyli prawie każdy badał by qq na zawartość mikotoksyn.
Więc otręby tak jeśli są góra 3-4 tygodnie po przemiale
qq tak jeśli wie się że była zbierana wcześnie i długo nie była wilgotna lub zrobi się badania na mikotoksyny


@FARMER1313
Serdeczne dzięki za pomoc,posłucham twojej rady!:rolleyes:

Nie ma za co jesteśmy z jednej branży i musimy sobie pomagać ! B) Pozdrawiam :D


jarekw

qq, a także otręby pszenne to cudowna pasza dla macior jest tylko jedno "ale" - w obydwóch przypadkach - ja dlatego zrezygnowałem z otrąb a z qq nawet nie będę próbował, można się naciąć na mikotoksynach, o ile na stadzie produkcyjnym może być to niezauważalne to w stadzie podstawowym w drastycznych przypadkach można zapomnieć o jakichkolwiek wynikach reprodukcyjnych - powtórki krycia, poronienia, mało liczne i niewyrównane mioty. Pszenica przed mieleniem jest nawilżana i dlatego otręby mają dość wysoką wilgotność z tego powodu łatwo mogą się tam rozwijać grzyby, w qq każdy wie jak wygląda zbiór i z reguły jakie wilgotne ziarno się młóci (szczególnie w tym sezonie), jeśli qq była dłużej na polu to z pewnością zdążyły się tam dobrze rozwinąć grzyby, później okazyjnie można kupić qq której nie chcieli wcześniej wziąć w jakiejś mieszalni pasz ze względu na mikotoksyny a wątpię że któryś hodowca załóżmy taki do 50 macior czyli prawie każdy badał by qq na zawartość mikotoksyn.
Więc otręby tak jeśli są góra 3-4 tygodnie po przemiale
qq tak jeśli wie się że była zbierana wcześnie i długo nie była wilgotna lub zrobi się badania na mikotoksyny

W pełni zgadzam się z tobą kolego ale istnieją preparaty zobojętniające mikotoksyny np MYKOSAN z SANO Ja miałem problem z maciorami po stosowaniu łubinu białego słodkiego spowodowane to było głównie za małą dawką GLIFOSATU rośliny niektóre się wysypywały a niektóre jeszcze zielone :( i objawy były podobne jak piszesz ale nie chciałem zrezygnować z łubinu ponieważ dla mnie jest to tanie białko i mam podwójną korzyść ponieważ zarówno przełamuje płodozmian i mam cenną paszę białkową a odejście od tego ziarna było niemożliwe ponieważ mam zaufanie do pasz sporządzanych samemu wiem co dałem w jakiej formie i wiem że to jest. Łubin dla loch głównie zadaję z mieszanką zbóż (pszenica owies jęczmień) + premiks + ewentualne natłuszczanie głównie w okresie wysokoprośnym od 90 dnia w tym okresie nie można oszczędzić na białku, energii i aminokwasach egzogennych ponieważ uważam że prosięta urodzone po dobrze odżywionej losze są żywe pełne wigoru i chętniej pobierają pierwszą paszę (prestarter) łubin odstawiam po ok 21 dni po pokryciu locha wtedy nie potrzebuję takiej ilości białka a dobrej jakości mieszanka i niewielki dodatek koncentratu starczą jej.


Tak tak te mączki to koncentraty rybne ale na moje to tu nie tylko o podatek biega.
Moje prosięta przy losze i do 9 tygodnia życia dostają 10%kukurydzy ekstrudowanej, 16%soja pod różną postacią{poddane obróbce cieplnej} 5,75%serwatki w proszku, 4,25%cukru gronowego, 3,4%białka ziemniaczanego, 1,75%drożdży piwnych/kiełki słodowe{40:60} i wiele innych + zboże48%-pszenica:jęczmień{66:33} + 2%oleju
maciory karmie podobnie tylko że luźne jęczmień+pszenżyto+premix{3*w tygodniu do woli}na ściółse.
karmiące jęczmień+pszenica+koncentrat, czasem dodaje soje lub rybe

Mam pytanie kolego czy sam sprowadzasz taką paszę? Czy składniki te paszy kupujesz u jednego dostawcy i czy może orientujesz się o cenę 1 kg tej paszy ? Masz może jej skład ? ( chodzi mi o białko, energię lizynę metioninę treoninę tryptofam cystynę metionina+ cystyna sód wapń ) chodzi mi głównie o białko energie i któreś z aminokwasów ? :rolleyes:


Kto praktykuje żywienie strączkowymi? Jakie dają efekty? Skąd bierzecie nasiona i jakich gatunków? Myślę właśnie nad wprowadzeniem strączkowych w płodozmian, bo przy siewie samych zbóż już widać wady monokultury...;/ A zapłacić 1600 zł/ t soi...hmm-to nie mało..;/
Ja polecam dla tuczników stosuję dodatek ok 10 % łubinu białego słodkiego i jestem zadowolony z efektów. Mam dobrą paszę białkową no i jak wspominałeś przełamany płodozmian. No i warto dodać że najlepiej dodać jakiś preparat na zobojętnienie mikotoksyn ja stosuję MYKOSAN .Wystarczy bo tego skąponować jakiś premiks lub koncentrat ewantualnie natłuścić paszę i gotowe :D

Nie pisz posta pod postem - używaj opcji EDIT!
Użytkownik FARMER1313 edytował ten post 08 January 2010 - 20:08
Powód edycji 3x post pod postem
@FARMER1313 pytasz o cenę?! Gotowa to niecałe 3zł/kg , robię ją na koncentracie 50%{niemieckim}+zboża i olej, drogo jak diabli ale prosięta cacy, dostarczają na miejsce, płatność-trrmin.
skład:
EM-14,44
BS-18,644
wapń-0,604
fosfor-0,563
sód-0,268
lizyna-1,421
M+C-0,851

No troche drogo ale ja jestem zdania że na żywieniu w początkowym okresie nie warto oszczędzać a jeśli masz sprawdzoną paszę i są po niej dobre efekty to uważam że oszczędności należy poszukać w żywieniu w późniejszym okresie gdy świnię są mniej wrażliwe na jakość paszy. A te składniki co masz wymienione w poprzednim poście to wchodzą w skład koncentratu? czy mieszasz zboże + te składniki(kuku ekstrudowana soja itd) + koncentrat + olej ? B)

Tak te składniki co wymieniłem są w koncentracie tylko RAZY DWA bo jego się daje do 50% + pszenica 33% + jęczmień 15% + olej 2% i to kosztuje prawie 3zł/kg a w ostatnim poście masz skład gotowej paszy.
Tak to jest jak mamy słabe przyrosty lub duże zużycie paszy to wina jest na początku karmienia,bo prosie nie ma rozwiniętych kosmków jelitowych a to się mści.

I tu się zgodzę bo wielu hodowców myśli że to błahe sprawy, a jest tak jak mówisz jak są dobrze wykształcone kosmki jelitowe to potem tuczniki lepiej wykorzystują paszę i przy tym wszystkim ogranicza się jeszcze pobranie paszy wię uważam że warto w to inwestować ! A mógł byś mi podać nazwę tej paszy i kto Ci ją dostarcza ? B)

@ FARMER1313 dostałeś wiadomość? cos mi komp się pie...y

Tak tak wszystko ok dzięki :) A tak to już z nimi jest mój też jest czasami zboczony bo się PI*****I :D

Ktoś stosuje peluszkę?

I jeszcze jedno-czy ma ktoś wiedzę lub materiały do poczytania na temat stosowania CCM w żywieniu-będą w Niemczech podpatrzyłem te rozwiązanie i sam pomysł mi się spodobał, ale nie poznałem szczegółów...;./ w sieci brakuje konkretów a szukałem dość solidnie-opinie są szczątkowe i w dodatku podzielone-co o tym sadzicie? Ile max można podawać i jakim grupom, jak długo może stać pasza w mieszalniku żeby się nie zepsuła itp?

Ja stosowałam peluszkę. Żywiłam nią wyłącznie tuczniki. W paszy może stanowić do 15%. Jednak ze względu na jej ograniczone stosowanie sieję teraz groch i łubin żółty, zwłaszcza ten ostatni rewelacja i kasa zostaje w kieszeni u mnie a nie u sprzedawcy soi :lol:

Czemu zarzuciłeś peluszkę? Ma dużo antyzywieniowych czy co? Łubin sieje się na V VI klasie, my mamy IV i troszkę jej szkoda pod łubin ;/ w czym łubin jest lepszy dla świnek od peluszki?


Ktoś stosuje peluszkę?

I jeszcze jedno-czy ma ktoś wiedzę lub materiały do poczytania na temat stosowania CCM w żywieniu-będą w Niemczech podpatrzyłem te rozwiązanie i sam pomysł mi się spodobał, ale nie poznałem szczegółów...;./ w sieci brakuje konkretów a szukałem dość solidnie-opinie są szczątkowe i w dodatku podzielone-co o tym sadzicie? Ile max można podawać i jakim grupom, jak długo może stać pasza w mieszalniku żeby się nie zepsuła itp?

Też kolego szukałem i lipa nic ciekawego nie znalazłem. Ale z tego co się orientuję to 3-4 tygodnie przed odstawą tuczników napweno trzeba by było mocno ograniczyć jej ilość ponieważ kuku rozrzedza tłuszcz i powoduje jego zmienię barwy. A więc nic innego nam nie został jak czekać na opinię jakiegoś Agrofotowicza który tak żywi. A no i kuku zawiera dużo energii więc i tak pewnie białko trzeba będzie uzupełnić koncentratami lub jakimś ziarnem strączkowym :D

Nie skarmiam peluszki ze względu na ograniczone zastosowanie (ze względu na czynniki antyżywieniowe)-tylko tuczniki, ma niższą strawność niż groch. Łubin żółty ma 44% białka (soja 46-49%)i zawiera najwięcej białka z naszych strączkowych, strawność białka i lizyny jest wyższa niż w śrucie sojowej. Stosuję w żywieniu warchlaków (razem z soją), tuczników, loch luźnych i niskoprośnych.

Co do ziemi, trzeba wszystko przekalkulować. Ja mam ziemię II, III i trochę IV i sieje łubin choć to nie dla niego ziemia. Uprawa jest niesamowicie tania, nie trzeba nawozić azotem, opryski tylko na początku i są tanie. Ja mam białko we własnym zakresie, wyprodukowane tanio a tona soi potrafi kosztować i 1800zł za tonę. A na drugi rok sieję pszenicę, daje mniej azotu (też oszczędność) żeby nie przedobrzyć. Zawsze wychodzi przepiękna.

Ile % łubinu dajesz tucznikom? Ile t/ha sypie taki łubin? Siejesz sam czy w mieszankach? Musisz go dosuszać czy jak zbierzesz taki wrzucasz do stodoły? Stosujesz desykację(roundup na wyrównanie łanu)? Bizon przy zbiorze się nie zalepia na wytrząsaczach od miękkich łodyg?;)

Podłącze się do dyskusji. A jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o groch. Ile można tego dodać do paszy w poszczególnych grupach wiekowych? Na temat uprawy to może zapytam już w innym dziale. B)

Tuczniki mogą dostać 15% w paszy. Osobiście większym tucznikom dawałam nawet więcej i było ok. Niektórych może zniechęcić to że świnie mogą zacząć kuleć po łubinie, jest to spowodowane wypieraniem wapnia. Na wszystko jest jednak sposób, wystarczy dodać do paszy fosforan wapniowy. Nie sieje strączkowych w mieszance dlatego że nie mogłagłabym zrobić precyzyjnie paszy. Dosuszanie zależy od roku, raz jest suchy a raz wilgny, zawsze jednak trzeba czyścić z nasion chwastów. Na ciężkiej dobrej ziemi to jest tego mnóstwo. Desykuemy zawsze choć są niby odmiany samokończące ,to jednak trzeba położyć jeszcze chwasty. Ze zbiorami zależy od ziemi, na dzierżawie w V klasie mieliśmy 1,5T a na swojej w III klasie ok. 4T. Z Bizonem nie ma problemu.

Jeśli chodzi o groch, ma około 24% białka. Nie będę pisać o związkach antyżywieniowych. W żywieniu prosiąt się nie stosuje ze względu na niską strawność skrobi i obecność cukrów nie trawionych w jelicie a powodujących wzdęcia. U warchlaków można stosować do 20%, tucznikom do 30% a lochom do 10%.
wszystkie strączkowe są ubogie w aminokwasy siarkowe, ale zboża i poekstrakcyjna śruta rzepakowa ten niedobór bez problemów uzupełnią.

ikula jak dedykujesz łubin to można bez żadnych konsekwencji zdrowotnych podawać zwierzętom ( tucznikom ) ??? Chodzi mi także o inne rośliny typu groch czy nawet zboże w wyjątkowych sytuacjach

Chyba glifosat nie ma ujemnego wpływu na zwierzęta?

U mnie niektórzy randapują na dochodzenie i jest ok.

Szukałam w rożnych źródłach i nie znalazłam żadnej opinii wskazującej na szkodliwość desykacji. Skutki są jedynie dla rośliny opryskanej bo obniża to zdolność kiełkowania nasion gdyż zamierają w stadium rozwoju w jakim się znajdowały. Wszystkie wprowadzone środki są przebadane więc nie mogą być szkodliwe dla konsumenta. Poza tym zawsze po zbiorach każde ziarno musi troszkę odpocząć przed skarmianiem, więc jest tu też czas na dezaktywacje związków chemicznych.Ze swojej praktyki zarówno w pracy jaki i w swojej domowej hodowli nie zauważyłam żadnego ujemnego wpływu.

Ok ! No to mogę w tym roku bez obaw randapowac łubin ( bede siał pierwszy raz takze zobaczymy )

Przeglądałem forum i widziałem coś na temat ccm i moje zdanie jest takie, że kukurydza jest dobra bo ma dużo białka i jest dobra paszą... Lecz jeżeli patrzymy na dobre strony trzeba popatrzeć też na te gorsze... Cena kukurydzy jest droga choć dokładnie nie znam obecnej ceny, oczywiście kukurydza potrzebuje tez dobrej ziemi i dużej dawki fosforu,potasu i azotu... opryski też są drogie (stosowałem titus 180 zł/ha) koszt usługi koszenia też nie jest tani (mam kombajn z przystawką i brałem po 200zł/h choć już niektórzy biorą po 250 zł/h) i jeszcze jak ktoś chce to może zawieźć kukurydze do suszarni no a później trzeba jeszcze ją zmielić (młyn mamy swój ale za wypożyczenie bierzemy 100zł/ha)... więc sprawa jest jasna ja osobiście już wyszedłem z kukurydzy i sądzę że nie prędko do niej wrócę...
Jeżeli chodzi komuś o to ile stosowałem kukurydzy do paszy to tak około 1/3-1/4...

@rolnik98465, czy jesteś pewien tego co piszesz? Kukurydza ma dużo białka, potrzebuje dobrej ziemi, itp.?? Nie chcę być złośliwy, ale ciśnie mi się na usta pytanie o Twój wiek B)
Mam wrażenie, że przeczytałeś kilka różnych tematów i na tej postawie stworzyłeś ostatniego posta :P
W sprzyjających warunkach pogodowych na V klasie ziemi będzie 8 ton suchej kukurydzy z ha, czy Twoim zdaniem na tej samej ziemi da się stosując wszystkie dostępne metody (poza wymianą gruntu :P )osiągnąć taki plon pszenicy albo jęczmienia?

No mi się wydaję, że z tą kukurydzą to chyba też sporo zależy od odmiany no i przede wszystkim nawożenia, stosowanych oprysków, no i warunków pogodowych jakie panują w danym roku. Sąsiad obok mnie ma np. gleby IV klasy, no ale zaniedbał nawożenie i opryski, no i miał wielkie nic a nie kukurydzę :rolleyes: . Jarkew na V klasie z jęczmienia można uzyskać przy dobrym nawożeniu i prawidłowym stosowaniu środków ochrony roślin(no jak trzeba to nawet 3 razy pryskamy na grzyba, nawozimy dolistnie, itd. no, nie oszczędzamy na środkach) te 6 - 7 t/ha jęczmienia jarego, wiem bo u mnie większość gleby stanowi V klasa, niestety, ale trzeba zaznaczyć, że jęczmień siejemy na stanowisko po ziemniakach. No a jęczmień zimowy nie daje już tak dobrych rezultatów, więc już długo go nie siejemy.
Kukurydza dostarcza głównie energii a nie białka. Energia dostarczana przez ziarno kukurydzy pochodzi z jej dużej zawartości węglowodanów - to one są główny surowcem energetyczny wykorzystywanym przez organizm. No i kukurydza, aby nadawała się do przechowywania, musi być naprawdę dokładnie wysuszona.





Strona 1 z 2 • Wyszukano 533 postów • 1, 2