ďťż
Mount Power Choroba płuc świń Świenie dosyć często chorują mi na płuca. Index ana pig Prawo jazdy ile ciągną
 

Choroba płuc świń Świenie dosyć często chorują mi na płuca.

Witam!!! Mam takie pytanko co może być przyczyną chorowania świń na płuca. Dość często mi chorują głównie młode po odsadzeniu czasem i tucznik zachoruje i padnie nawet. Po kilka sczepianiach warchlak po chorobie niby dochodzi do siebie ale rośnie już sporo wolniej. Mam założoną wentylację lecz od roku nie używam bo różnicy nie było i tak chorowały ale weterynarze mówią że lepiej wyłączyć. Doradźcie co może być przyczyną chorowania na płuca. (objawami są kaszel, bądź też jak oddychają to aż je rzuca takie głębokie oddechy wykonują)



Zmień weta ;[

Prawdopodobnie będzie to mykoplazma szczep prosiaki przed choroba bo lepiej zapobiegać niż leczyć a tym co kaszla daj 1kg doksy na 700kg paszy jaka masz temp na odchowalni ?

Jeżeli Ci kaszlą to zaszczep Rapidexonem te chore na pewno pomoże to bardzo dobry środek przy tej dolegliwości



Albo jeszcze wetrimoxin też dobry

maxiben ortografia się kłania w pas. A może w chlewni jest za zimno albo przeciągi występują.

Tez to zauważyłem ale nie wiem jak to poprawić u mnie dziś na odchowalni temp 23,5st i to jest ok a kiedyś w starym chlewie 12 -15 i był problem teraz są tam maciory a im tak może być temperatura i wentylacja bardzo ważna rzecz przekonałem się od tego trzeba zacząć inaczej świnię chorować nie przestana

No a jak wyglądają padłe świnie, mają zasinienia w jakiś charakterystycznych miejscach (np. sine uszy, lub siny brzuch), lub jakieś inne charakterystyczne objawy jak np. krwawy pienisty wyciek z nosa, jamy ustnej, no i czy są jakieś okresy nasilonego występowania kaszlu. Kaszlą wszystkie sztuki w grupie w kojcu, czy całe pomieszczenie, czy też może pojedyncze sztuki? Doxy do paszy to dobry pomysł pod warunkiem, że nie stosowałeś jej u chorujących świń już wcześniej, Vetrimoxin powinien pomóc jeśli mamy do czynienia z pleuropneumonią, jeśli jednak jest to mykoplazmowe zapalenie płuc to raczej średnio pomoże, no i przede wszystkim powinno ograniczyć się lub wyeliminować działanie czynnika wywołującego chorobę lub nasilającego jej objawy. No, ale przede wszystkim napisz coś więcej, to może uda się jakoś ukierunkować twoje leczenie, polecić jakieś leki lub profilaktykę, co zwiększy skuteczność leczenia, a w efekcie pomoże ograniczyć trochę koszty. No, a jeśli przy włączonych wentylatorach masz na odchowalni 24 stopnie Celsjusza, to to jest dość dobra temperatura, pod warunkiem, że wentylacja w chlewni jest odpowiednio założona tzn. nie powoduje przeciągu w chlewni. Prawidłowa zorganizowana wentylacja w chlewni ma za zadanie wyciągać ogrzane zużyte powietrze z pomieszczenia i powodować regularny napływ świeżego powietrza i wymieszanie się ich, a nie powodować nadmierny ruch powietrza, w kojcu na poziomie świń powinieneś wyczuwać jedynie delikatny ruch powietrza, dlatego lepiej według mnie aby wentylator wyciągowy nie był założony nad kojcem, lecz obok niego np. nad gankiem paszowym. Brak wentylacji również sprzyja nasileniu objawów, bo z czasem w chlewni zwiększa się stężenie toksycznego i drażniącego błony śluzowe amoniaku, no a największe jego stężenie zwykle jest na poziomie świńskich ryjów...

TWÓJ błąd to wet
Napisz czemu wyłączyłeś wentylacje
Jaka wilgotność
No i te objawy co kolega pytał

W odchowalni teraz mam 15c. Nasila się choroba gdy na zewnątrz jest dużo wilgoci. Kaszlą pojedyncze sztuki. Po zdechnięciu niektóre mają sine uszy i brzuch. Wentylacje wyłączyłem bo temperatura spadło zbyt nisko. Wilgotność sądzę że jest odpowiednia. Zastosowałem przez 7dni Doxy pomogło niektórym sztukom a niektóre nadal kaszlą.

Puść im vetrimoxin bo jak mówisz że młode kaszlą to pewnie na tle streptokozy a to dobry środek choć drogi kilo chyba 230

No kolego z tego co ja wiem to Vetrimoxin służy raczej do iniekcji domięśniowej i wcale nie jest, aż taki drogi(no, ale może wyszła jakaś jego wersja stosowana do pasz, lub wody). Na tle objawów, które opisałeś możesz mieć raczej do czynienia z pleuropneumonią lub właśnie streptokoozom. Na szczęście obie te choroby można leczyć amoksycykliną, która daje dość dobre efekty. Zważywszy na to, że puściłeś im już doxycyklinę do paszy, a objawów nie wykazuje całe stado to można by na razie skupić się na leczeniu sztuk wykazujących przedstawione wyżej objawy. Zacznij od jakiejkolwiek próby zwiększenia temperatury na odchowalnii, bo to jest podstawa. Sztuki kaszlące możesz domięśniowo szczepić Vetrimoxinem, lub też możesz zaszaleć i zainwestować w antybiotyki nowej generacji (zawierają one głównie jako substancje czynne tetracykliny) takie jak Draxxin lub Naxcel, wykazują one dość szerokie spektrum działania i nie oddziaływują, konkretnie na jeden patogen, ale pozwalają zwalczać kilka potencjalnie występujących chorób (ale, za taką wygodę trzeba niestety zapłacić), dobry w chorobach dróg oddechowych jest też florofenikol (pomoże ci m.in. na pleuropneumonie,streptokooze ale i też na mykoplazmowe zapalnenie płuc) leki zawierające tę substancje czynną to np. Floron (jest postać stosowana do injekcji, do pasz i do wody) lub Selectan (do iniekcji, ten jest trochę tańszy jak Floron). No a tak na przyszłość zanim podasz im doxycyklinę to może spróbuj najpierw z amoksycykliną, którą zawiera np. Aurofac (lub ten Vetrimoxin do pasz jeśli istnieje), doxy proponował bym zostawić sobie na czarną godzinę tzn.gdy choruje cały kojec, a my już leczyliśmy je amoxycykliną. Warto też jeśli jakiś antybiotyk nie pomógł lub po jakimś czasie świnie znowu zachorowały zastosować antybiotyk zawierający zupełnie inną substancje czynną, pozwala to zachować wysoką skuteczność stosowanych antybiotyków. No i ważne, jeżeli środek podawany do paszy nie pomaga tzn. nie ma poprawy po skarmieniu paszy, to należy zmienić środek. To samo tyczy się środków do iniekcji, jeżeli po 3-4 iniekcjach z rzędu(jeżeli środek jest podawany codziennie, lub po 2 max 3 iniekcji jeśli preparat powinien być podawany w większych odstępach niż 24 h) nie widzisz jakiejkolwiek poprawy to również powinno się zmienić sposób antybiotyk. No, ale żaden lek ci nie pomoże jeśli będą w chlewni warunki sprzyjające warunki do rozwoju choroby. W kojcu powinno być sucho, nie mogą panować przeciągi, ani zbyt niska temperatura (na odchowalni te 23 stopnie to takie optimum, no ale jak się uprzeć i nie da się inaczej to 20 też starczy), ani nie może utrzymywać się wysokie stężenie amoniaku, dlatego tak ważna jest wentylacja (minimalna, ale powinna być).

Zastosowałem na kilku sztukach najbardziej chorych floron infekcyjnie i to pomogło. A czy jest floron do paszy i po jaką nazwą? I w jakiej proporcji dawkowanie. I co mogę robić aby zapobiec chorobom. Temp spadła tak nisko bo teraz mam dość małą obsadę i na zewnątrz aktualnie ok -20:/

Floron Premix dawkowanie 5 - 15 kg na 1 t paszy, opakowanie to jeśli dobrze pamiętam worek 25 kg, tyle tylko, że ma karencje 20 dni a nie jak iniekcyjny 14 dni. Z tym, że podałeś już im dokscycykline do paszy więc teraz bardziej opłacalne będzie doraźne iniekcyjne leczenie sztuk wykazujących objawy, no i lek podany iniekcyjnie zaczyna działać szybciej, no i udowodniono też, że chorujące świnie charakteryzują się mniejszym pobraniem paszy, więc lepiej je szczepić, ewentualnie dodawać coś do wody jako środek wspomagający leczenie i profilaktykę zdrowej części stada.
Chorobom tak na prawdę nie da się zapobiegać, możesz jedynie ograniczać ich skutki zaczynając leczenie już po wystąpieniu pierwszych objawów, poprawić warunki bytowe zwierząt (temperatura, sucha ściółka jeżeli masz świnie na ściółce i przynajmniej zapewniona minimalna wentylacja chociaż grawitacyjna, jeśli nie posiadasz wentylatorów), no a zimom lepiej utrzymywać na odchowalni jak największą obsadę przetrzymując świnie dłużej niż zwykle, bo im większa świnia tym więcej ciepła oddaje do otoczenia, no i należało by ograniczyć napływ zimnego nieogrzanego powietrza z zewnątrz, no i ograniczyć kontakt zwierząt z innymi odmianami wirusa (do swojej chlewni wchodzisz wyłącznie w przeznaczonym do tego obuwiu, w którym nie spacerowałeś np. po wybiegu dla świń u sąsiada, ograniczasz wizyty w chlewni osób z zewnątrz, szczególnie tych, które mogły mieć bezpośredni kontakt z innymi świniami, no i staraj się unikać wprowadzania na odchowalnie zwierząt z innych stad. Jest to ważne, bo z czasem układ odpornościowy świń w twojej chlewni wytworzy odpowiedni system walki z dominującą odmianą wirusa, co może doprowadzić z czasem w przypadku wystąpienia choroby do jej bezobjawowego przebiegu, bez szkody dla produkcji, no ale jak rozwiążesz te problemy to zależy wyłącznie od ciebie i warunków w twojej chlewni, bo to one warunkują rozwiązania jakie wprowadzisz.

Kolego @blacha wiem co to jest vetrimoxin 50 bo go stosuje kosztuje 230 kg i jest dobrym lekiem dla świń z takimi objawami dla warchlaków i nie tylko
@słomek daj im do picia to co pisze przez3-5 dni i po sprawie
vetrimoxin tj amoksycylina a twoje świnie mają prawdopodobnie streptokokozę :D

P.S.@blacha z tym co napisałeś w większości się zgadzam

Po pierwsze zmień lekarza i na twoim miejscu zastanowiłbym się nad profilaktyką lepiej (taniej) zapobiegać niż leczyć ja stosuje takowa profilaktyke i rezultaty widać gołym okiem szczegóły na PW

Obsada jest mnisza gdyż maciorki słabo mi się wyprosiły. Np zawsze ok 12-14 odchowanych od maciory a teraz było od 8-10 dość dużo odeszło nie wiem dlaczego ale sąsiedzi mówili że taż było lich z wypraszaniem w tym czasie teraz już proszą się normalnie. A nie dokupowałem bo nie wiadomo jak będzie z ceną prosięta akurat drogie były a cena tucznika niska. Z ceną tucznika jest jak z wygraną na loterii raz jest po 5zł a raz 3,20. Jak trafisz po 5zł to maż zyski a jak po 3,20 to dokładasz do insertu. A co do ściółki to wymieniana jest na nową codziennie prócz niedzieli w Nd tylko dościelam jak mają mokro.

Tak koledzy mają racje daj im amoxy{drogie} ale do paszy lub wody przez 7 dni następnie 14 przerwa i 7 dni amoxy.
postaraj się ocieplić a wtedy możesz włączyć wentylacje.
Tetracyklina{doxy} nie pomogła więc nie dawaj z tej grupy bo robisz lekooporność i jak będzie potrzebna to nie zadziała